Wyborcza „pre-kampania” w social media trwa juz ponad 30 dni. Analiza danych z mediów społecznościowy pozwalają na sformułowanie pierwszych wniosków dot skuteczności prowadzonej pre-kampanii w sieci.

#1 Rok 2018 to nie 2015 w politycznych social media

Dla większości analityków i komentatorów sceny politycznej sytuacja w politycznych mediach społecznościowych na 5 miesięcy przed wyborami jest zbliżona do sytuacji w 2015 roku. Warto przypomnieć, że przez cały okres wyborczy w 2015 obóz zjednoczonej prawicy dominował nad całą konkurencją w Internecie. Dzięki skutecznej Kampanii komunikacyjnej możliwe było zwycięstwo #PAD oraz #PIS. Pamiętając tamte dni chwały nie dziwi częste nawiązywanie do tamtego okresu. Dane jednoznacznie wskazują, że obecna sytuacja w politycznych social media jest całkowicie inna od tej z 2015.

Analiza dany wskazuje, że od tygodni to #PiS traci fanów oraz ich zaangażowanie, a #PO podobnie jak #PiS w 2015 roku, łapie nowych wyborców i potrafi ich angażować. 

To, co zaskakuje to fakt, że #SLD jest głównym beneficjantem odpływu fanów z #PiS. Na 5 miesięcy przed wyborami sytuacja #PiS w Internecie nie wygląda tak dobrze jak w 2015 roku.

#2 Polacy albo Warszawiacy

Bezdyskusyjnie i bezapelacyjne Patryk Jaki prowadzi dzisiaj jeden z najlepszych profili na kanałach Facebook i Twitter. Dokładając tzw. „profile zależne” m.in YouTube, wiceminister sprawiedliwości jest dziś jednym z niewielu polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, który skutecznie wykorzystuje media społecznościowe.

Analiza danych wskazuje, że średni współczynnik PTAT wynosi średnio 34K osób dziennie.W porównaniu do głównego kontrkandydata #PJ zdobywa więcej fanów i buduje większe zaangażowanie.

Jednak siła sukcesu #PJ mediach społecznościowych nie przekłada się na sukces wyborczy w Warszawie. Analiza dany dot. fanów #PJ w kanale Facebook jest jednoznaczna: #PJ prowadzi kampanie dla mieszkańców Polski, ale w sposób minimalny dociera do mieszkańców Warszawy.

Ilościowe analizy pochodzenia fanów oraz ich interakcji wskazują jednoocznie, że nawet 80% polubień, komentarzy czy udostępnień pod postami #PJ pochodzi spoza Warszawy. Wydaje się, że sztab #PJ zdaje sobie sprawę z tego, że ma duży problem z przebiciem się w stolicy, dlatego m.in rozważa akcje pro frekwencyjną mobilizująca do głosowania mieszkańców spoza Warszawy.

Drugi aspekt niskiego dotarcia do wyborców w Internecie na terenie Warszawy to małe zaangażowanie lokalnych struktur w sieci.
Warto przypomnieć, że #PiS jest bardzo słaby w Warszawie w mediach społecznościowych.

Warto zwrócić także uwagę na dane płynące z social mediów, że duża część lokalnych działaczy #PiS jest słabo zaangażowana w „pre-kampanię” #PJ co też przekłada się na dość słabe dotarcie do warszawiaków.

#3 Klątwa #Bronka

Dane dot. Kampanii #Trzaskowskiego wskazują na jedno – głównym problemem w przestrzeni mediów społecznościowych dla kandydata zjednoczonej opozycji jest Bronisław Komorowski.
#RT może przedstawiać programy, budować wizje miasta, zdobywać fanów, budować zaangażowanie, ale na końcu zawsze pojawia się strach lub nadzieja dot. Kampanii byłego Prezydenta. Paradoksalnie temat klątwy jest dużo bardziej obecny wśród sympatyków Zjednoczonej Opozycji niż po stornie przeciwników.

Pomimo, że temat reprywatyzacji dla większości analityków i komentatorów powinien być główną osią sporu i kampanii w Warszawie to według analiza danych ten temat cieszy się z dnia na dzień coraz mniejszym zainteresowanie i budzi coraz bardziej stonowane emocje.

Jeszcze kilka miesięcy temu temat potrafił generować milionowe zasięgi i nawet kilka tysięcy wzmianek dziennie.

Jak pokazują ostanie dane z dnia na dzień temat coraz bardziej powszechnieje.

Jeżeli przez następne 5 miesięcy utrzyma się taka dynamika tematu reprywatyzacji w sieci, afera która miała pozbawiać #PO władzy w stolicy okaże się mokrym kapiszonem. Jednie stawianie się #HGW przed oblicze komisji mogło by ja „wskrzesić” na nowo.
Mając na uwadze powyższe sztab #RT raczej nie musi obawiać dużej siły rażenia.

Analiza dany ilościowych wskazuje, że sztab #RT skupił swoją komunikację głównie na Warszawie (i praktycznie nie wychodzi poza tematy lokalne).

#4 Jan bez ziemi

Jan Śpiewak, nadzieja ruchów miejskich na stworzenie trzeciej siły w Warszawie, a nawet wejście do 2 tury wyborów. Według część analityków ma powtórzyć sukces Marka Balickiego z 2002 roku, który wbrew początkowym sondażom pokonał kandydata #PO i dostał się do 2 tury. Dane z social mediów są jednoznacznie bez poparcia szerokiego frontu dotarcie do wyborców w Internecie Jan Śpiewak ma bardzo ograniczone. Pomimo dużych zasług związanych m.in z wykryciem afery reprywatyzacyjnej #JŚ ma duże problemy z przebiciem się. Powody są dwa:

  1. MiastoJestNasze: Głównym profilem, który skutecznie blokuje #JŚ jest profil Miasto Jest Nasze. #MJN w sieci warszawskiej jest jedyną siłą, która ma monopol na „bycie ruchem miejskim”. Porównując wpływ i zasięgi dotarcia #MJN i #JS widać, że to #MJN może samodzielnie prowadzić komunikacje w social media.
  2. Zbieżny elektorat z #PJ.#PJ poprzez skuteczną komunikację zabiera #JŚ wyborców w social media. Dane dot. Zainteresowania fanów wskazują, że ich elektoraty w dużym stopniu są zbieżne ze sobą.

Analiza danych wskazuje, że ewentualne wsparcie przez #RAZEM byłoby dla #JŚ niezbędnym minimum do podjęcia skutecznej komunikacji. Warto jednak zaznaczyć, że od 2015 roku #RAZEM stało się bardzo silne w sieci, co nie przełożyło się na poparcie w sondażach, dlatego taka operacja może być dla obu stron bardzo ryzykowna. Z perspektywy #JŚ nie należy zapominać o SLD, które jest coraz silniejsze w Internecie i co ważne, bardziej skuteczne. SLD może odbierać naturalnych wyborców #JŚ jako kandydatowi #RAZEM.

#5 Hejt nie działa

To, co zaskakuje w „pre-kampanii” to fakt, jak mało (póki co) jest skuteczny hejt w social media. Zarówno ataki na #PJ (#stałempodblokiem czy #WarszawaJakiego) jak i #RT (#ŁawkaRafała) kompletnie nie przekładają się na odpływ i zaangażowanie fanów w sieci. To, co jest zaskoczeniem to fakt, że obie strony sporu potrafią skutecznie budować hejt i kontruderzenia w sieci.

#Komentarz

„Pre-kampania” w Warszawie na pewno nie zaskoczyła pomysłami. Zarówno Tweet-up’y, jak i czytanie złośliwych tweetów to powtórka z 2015 roku. To, co jest kluczowe z perspektywy social media to skuteczne dotarcie do wyborców i konwersja ich zaangażowania na głosy. Pierwsze 30 dni wskazują, że #BitwaWarszawska to będzie kilku miesięczna bitwa pozycyjna i walka o każdy centymetr głosów wyborców.

DANE
www.brand24.pl
www.sentione.com
www.unamo.com
www.google.com
www.fanpagekarma.com
www.sotrneder.com

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here