Połowa tortu Obamy dla Google

Połowa tortu Obamy dla Google

logobloga-najwazniejsze-2Czas na podsumowanie ubiegłorocznej internetowej kampanii Barcka Obamy, która jak juz wspominałem, była pierwszą z tak silnym akcentem położonym na działania w sieci.

Łączna suma wydatków na działania w sieci sztabu Baracka Obamy to ponad 16 mln USD z czego aż 45% przypadło na Google. W porównaniu sztab Johna McCaina przeznaczył na działania w sieci 3,6 mln USD. Daje nam to około 20% całej sumy przeznaczonej przez jego konkurenta i zarazem świadczy o postrzeganiu tego medium jako efektywne narzędzie do prowadzenia kampanii.

Poniższe zestawienie w najlepszy sposób oddaje jaką przewagę osiagnęło Google w aspekcie otrzymanych funduszy ze sztabu Baracka Obamy.

Google 7,5 mln USD
Yahoo 1,5 mln USD
Centro 1,3 mln USD
Advertising.com 947 000 USD
Facebook 643 000 USD
Turner Broadcasting/CNN.com 461 000 USD
Microsoft 405 000 USD
AOL 313 000 USD
Pulse 360 222 000 USD
Quigo 195 000 USD
Collective Media 168 000 USD
Politico 151 000 USD
Blogads 149 000 USD
Time 157 000 USD
BET Digital 138 000 USD
Pontifex 137 000 USD
Washington Post 125 000 USD
Undertone Networks 110 000 USD
The Weather Channel 108 000 USD
Cox Communications 100 000 USD

Według zestawienia łatwo można okreslić spectrum podjętych działań w dotarciu do wyborcy. Poza “standardowymi” markami takimi jak Washington Post, Time, położono nacisk na sieci wykorzystujące targetowanie m.in. Advertising.com, czy Undertone Networks.  Zwrócono także  szczególną uwagę na serwisy internetowe poświęcone polityce. Efektem było wydanie ponad 151 000 USD dla serwisu Politico.

Innym aspektem jest wysoki udział Facebook’a w szacowanych zarobkach. Warto zaznaczyć, że po wyborach rozszerzono działalność z Facebookiem i CNN.com nie zostawiajac zbudowaną społeczność wokół osoby Barcka Obamy na pastwę losu. Efektem współpracy była np. możliwość sprawdzenia w postaci “aktualizacje statusów”, kto oglądał zaprzysiężenie Obamy w technologii streamingu.

Nie zapomniano także o blogerach. Blogads – sieć reklamy blogowej zarobiła 149 000 USD. Biorąc pod uwagę zaangażowanie blogerów w kampanie polityczne w USA moim zdaniem było strzałem w dziesiątkę i pierwsze efektywne “wykorzystanie” tej siły w procesie wyborczym.

Podsumowując podane zestawienie może stać się swoistą mapą drogową, gdzie i dlaczego warto wydawać pieniądze w sieci, aby efektywnie dotrzeć do wyborców. Jak widać zastosowano szereg działań, na prawie każdej możliwej platfromie komunikacji w Internecie. I co najważniejsze efekty owej kampanii, nie zostały zmarnowane – podejmowane są dalsze działania z stworzoną społecznością.

źródło: http://www.clickz.com/



Leave a Reply