polityka w sieci

wszystko o polityce w Social media

czwartek

5

Październik 2017

0

KOMENTARZE

Jak rozpoznać bota na Twitterze? Oto 12 sposobów.

Autor , Kategoria porady, twitter

„Boty” czyli zautomatyzowane konta, które udają prawdziwych ludzi stają się prawdziwą plagą na platformach takich jak Twitter. Ich liczba może sięgać milionów, a jedna indywidualna sieć może zawierać w sobie nawet pół miliona połączonych kont.

Boty mogą poważnie zaburzyć debatę w sieci, szczególnie jeżeli wykorzystana zostanie cała ich grupa. W ten sposób można na przykład wpływać na kreowanie popularnych fraz i hashtagów, ale także wzmacniać pewne treści, lub wręcz przeciwnie, atakować je (albo innych użytkowników).

Mimo wszystko jednak boty lub całe ich sieci są stosunkowo łatwe do rozpoznania bez wyspecjalizowanych narzędzi. Poniżej dowiesz się w jaki sposób dostrzegać tego rodzaju fałszywe konta.

Przedstawienie problemu

Twitterowy bot to najprościej rzecz ujmując konto zarządzane przez program. Oprogramowanie to można włączać i wyłączać, zależnie od potrzeb. Poniższe wskazówki to raczej sposoby na rozpoznawanie tych bardziej „robotycznych” zachowań, niż ścisły sąd o tym, które konta w istocie są botami, a które nie.

Warto przy tym pamiętać, że nie wszystkie boty służą do zaburzania dyskursu lub innych niecnych celów – automatyzacja jest jedynie narzędziem i może służyć różnym grupom i interesom. W niniejszym wpisie skupiamy się jednak na botach, które przybierają ludzkie maski i wpływają na komunikaty polityczne.

W identyfikacji automatycznych kont nie można jednak polegać na pojedynczych przesłankach. Bardziej miarodajne będą kombinacje kilku czynników. Poniżej 3 najważniejsze.

Aktywność

Jest to jedna z ważniejszych przesłanek w ocenie, czy dane konto jest botem. Można ją bardzo łatwo obliczyć dzieląc liczbę opublikowanych wpisów przez liczbę dni istnienia danego konta. Dokładną datę jego powstania można zobaczyć przesuwając kursorem na pole „Dołączył/a…”

Przyjęta liczba postów, która wskazuje na to, że dane konto jest botem ulega wahaniom. Według Oksfordzkiego Instytutu Internetowego 50 postów dziennie to podejrzana liczba, choć można ją uznać także za swoiste minimum w tej kwestii. Im większa liczba wpisów dziennie tym bardziej podejrzane staje się dane konto.

Anonimowość

Im mniej prywatnych informacji na koncie, tym większe zachodzi prawdopodobieństwo, że jest ono fałszywe. Warto zwracać uwagę na takie miejsca jak zdjęcie profilowe, zdjęcie w tle, opis, nazwa użytkownika , pochodzenie itp. Jeżeli trudno jest odnaleźć w tych polach jakiekolwiek osobiste informacje o danym użytkowniku może to być znak, że dane konto jest botem.

Wzmacnianie przekazów

Główną rolą botów jest wzmacnianie przekazów innych, a więc cytowanie, udostępnianie i „lajkowanie” treści przez nich publikowanych. Jeżeli na danym profilu znajduje się znikoma liczba wpisów własnych, to może być to przesłanka świadcząca o tym, że mamy do czynienia z automatem. Najłatwiej przeprowadzić obserwację klikając w zakładkę „Tweety i odpowiedzi” i prześledzić pierwszych 200 postów.

Innym sposobem wzmacniania przekazów jest programowanie botów na udostępnianie artykułów z konkretnej strony, bez żadnego komentarza. Udostępnianie samo w sobie to oczywiście nic złego i jest naturalną częścią ruchu na Twitterze, jednak konta, których większa część publikacji to aktywność tego rodzaju stają się podejrzane.

Mało postów, wysokie rezultaty

Zadaniem botów opisanych powyżej jest potężne wzmacnianie danego komunikatu z jednego konta. Innym sposobem może być stworzenie dużej sieci botów, która osiągnie ten sam efekt przy o wiele mniejszej aktywności przypadającej na pojedyncze konto.

Tego rodzaju bota łatwo rozpoznać – konta te są przeważnie mało aktywne i „budzą” się wspierając konkretne treści, które za sprawą sieci automatów często zyskują ogromne liczby udostępnień.

Standaryzacja treści

Prawdopodobieństwo, że dane konta należą do sieci botów mogą potwierdzić publikowane przez nie posty. Jeśli wszystkie ich wpisy dotyczą jednego tematu lub zbioru tematów może się okazać, że są to w istocie automaty. Może się nawet zdarzyć, że dane treści na wielu kontach będą udostępniane w tych samych sekwencjach.

Grupy anonimowych sylwetek

Najbardziej prymitywne boty są najłatwiejsze do zidentyfikowania, ponieważ ich twórcy nie silili się na ich uwiarygadnianie zdjęciem profilowym. Brak miniaturki nie oznacza oczywiście, że dane konto jest automatem, ale jeżeli dana treść udostępniana jest przez dużą grupę tego rodzaju anonimów może to stanowić sygnał, że konta te należą do sieci botów. Na podobnej zasadzie można to zaobserwować w zakładce „Obserwujący” profilu, którego komunikaty są bardzo mocno promowane.

Kradzione lub współdzielone zdjęcia

Może się zdarzyć także, że twórcy automatycznych kont w celu uwiarygodnienia swoich tworów pozyskają zdjęcia profilowe z internetowych źródeł. Dobrym testem na prawdziwość miniaturki dla użytkowników Google Chrome jest kliknięcie na niej prawym przyciskiem myszy i wybranie z rozwijanego menu opcji „Szukaj obrazu
w Google”.

Użytkownicy innych przeglądarek muszą skopiować adres grafiki, wkleić go w Google i kliknąć w opcję wyszukiwania obrazem.

Jeżeli pojawi się wiele wyników zawierających to samo zdjęcie istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zostało ono skopiowane, a profil z niego korzystający to bot.

Przesłanki w nazwie

O tym czy dane konto jest automatyczne może świadczyć także jego nazwa (zaczynająca się znakiem @). Wiele botów tworzonych jest przy użyciu innych programów, które nadają im nazwy składające się ze zbitek cyfr i liter. Mogą także wystąpić niezgodności między imieniem zarezerwowanym dla jednej z płci, a zdjęciem, które przedstawia osobę płci przeciwnej.

Opinia na sprzedaż

Niektóre boty są polityczne i postują treści związane z konkretnymi poglądami. Istnieją jednak także ich komercyjne odpowiedniki, które może wynająć każdy, wedle swoich potrzeb. Pierwszym co może świadczyć
o automatyzmie danego konta mogą być wpisy publikowane (ale także udostępniane) w wielu różnych językach.

Zawartość komercyjna

Działalność reklamowa jest jednym z głównych powodów istnienia botów. Jeżeli mamy podejrzenia, że dane konto biorące udział w politycznym dyskursie jest prowadzone przez program, potwierdzić je można przyglądając się promowanym przez nie komunikatom. Jeśli wśród nich znajdują się treści typowo reklamowe można wnioskować, że dany profil jest automatem.

Zautomatyzowane oprogramowanie

Kolejna wskazówką świadczącą o potencjalnej automatyzacji konta może być wykorzystanie usług serwisów skracających linki. Są one często wykorzystywane do śledzenia ruchu generowanego przez dane treści, ale zbyt częsta ich obecność może świadczyć o tym, że dany profil to w istocie bot. Choć automatyzacja procesu publikowania to nie zawsze coś złego i bywa szeroko wykorzystywana w social media, to jednak wespół z innymi przesłankami nadużywanie tego typu usług może stanowić o prowadzeniu danego konta przez program.

Udostępnienia i „lajki”

Sposobem na rozpoznanie czy wskazany profil należy do sieci botów jest także prześledzenie „lajkow”
i udostępnień poszczególnych postów. Część automatów jest programowana tak, żeby jednocześnie klikać obie aktywności, w związku z czym ich sumaryczna liczba może okazać się podobna. Warto także rozwinąć listę użytkowników, którzy wykonali daną aktywność – może się okazać, że listy te się pokrywają.

Wnioski końcowe

Boty są nieodłączną częścią Twittera i mediów społecznościowych w ogóle. Część z nich wykorzystywana jest
w sposób niebudzący zastrzeżeń… Natomiast te, które próbują wprowadzać użytkowników w błąd można rozpoznać na podstawie czynników opisanych powyżej.

Kluczowa jest tutaj ostrożność obserwatora – internauci, którzy potrafią określić, które przekazy zostały wzmocnione przez automaty są znacznie mniej podatni na manipulacje, a to właśnie ona jest głównym motorem napędowym istnienia omawianych w niniejszym tekście botów.

 

Źródło: https://medium.com/dfrlab/botspot-twelve-ways-to-spot-a-bot-aedc7d9c110c