Według najnowszych doniesień, zaufanie użytkowników do social media spada wraz z brakiem odpowiednich regulacji ze strony dostawców tych usług, dotyczących ich najpoważniejszych problemów.

Zaraz po zmianie algorytmów Facebooka, które w założeniu mają przenieść akcent z treści publikowanych przez profile firm, usług
i produktów, na treści udostępniane przez rodzinę i znajomych, został opublikowany tzw. Barometr Zaufania Edelmana. Część jego zawartości opisywaliśmy już tutaj.

Według jego ustaleń, największy spadek zaufania odnotowany został w Stanach Zjednoczonych – z 52% do 43%. Jest to najniższy wynik wśród 28 krajów ujętych w tzw. Indeksie zaufania. Wskaźnik zaufania publicznego spadł do wartości 45%, co plasuje USA poniżej Rosji
i RPA. Tego rodzaju procesy spowodowane zostały przez brak wiary w działania rządu – w tym przypadku zaufanie spadło o 14 punktów procentowych do 33% populacji kraju i o 30 punktów procentowych do 33% wśród tzw. poinformowanej publiczności. Spadki odnotowało także zaufanie do instytucji związanych z biznesem, mediów oraz organizacji pozarządowych.

Według Richarda Edelmana, Stany Zjednoczone przechodzą obecnie prawdziwy kryzys zaufania i pierwszy raz możemy zaobserwować jego ogromne spadki bez udziału problemów ekonomicznych lub katastrof (za jaką została np. uznana eksplozja w elektrowni w Fukushimie). Za ironię losu można uznać fakt, że tego rodzaju sytuacja ma miejsce podczas wzrostu gospodarczego. Jej źródłem jest problem w dostępnie do sprawdzonych informacji oraz racjonalnego dyskursu.

Dla odmiany Chiny znalazły się na szczycie zestawienia zaufania dla ogółu populacji (74%), a także dla tzw. poinformowanej publiczności (83%). Wzrost odnotowały także instytucje państwowe, dla których wskaźnik zaufania wzrósł o 8 punktów procentowych do 84% dla ogółu populacji oraz o 3 punkty procentowe do 89% dla obywateli poinformowanych. Na szczycie „Indeksu zaufania”, oprócz Chin, znajdują się także Indie, Indonezja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Singapur.

Po raz pierwszy media znalazły się na ostatnim miejscu pod względem zaufania, w skali całego świata. W 22 na 28 zbadanych państw popadły one w niełaskę. Jest to związane ze spadkiem zaufania do źródeł informacji (w tym: platform medialnych, wyszukiwarek i social mediów). 63% badanych przyznaje, że nie wie jak odróżnić dobre dziennikarstwo od plotek i fake newsów. Ta sytuacja doprowadziła do niemożności rozpoznania prawdy (59%), braku zaufania do rządzących (56%) oraz przedsiębiorstw (42%).

W tym roku widoczny jest także wzrost zaufania do ekspertów i spadek do tzw. przeciętnych obywateli. Eksperci od spraw technicznych (63%) i akademickich (61%) dystansowali się od „szarych obywateli” jako osoby godne zaufania aż w 54% przypadków.

Według Stephena Kehoe’a w świecie, w którym codziennością jest przeinaczanie faktów, potwierdzanie prawdziwości informacji jest ważniejsze niż kiedykolwiek, zarówno jeżeli chodzi o same platformy, jak i źródła ich wiadomości.

Według Mike’a DiNorscio, w ciągu ostatnich kilku lat Facebook zjednał sobie wielu krytyków, którzy wypowiadają się negatywnie o zmianach, które oddalają portal od jego fundamentów – kontaktu ze znajomymi i rodziną. Niedawna decyzja o „powrocie do korzeni” stanowi próbę zyskania przychylności niezadowolonej części użytkowników.

Działy marketingu związane z firmami mogą spodziewać się ograniczenia zasięgów organicznych w związku z nowym priorytetem postów ukazujących się na tablicach użytkowników. Nie oznacza to jednak spadku skuteczności odpłatnej reklamy. Zyskają także twórcy dobrych, angażujących treści, które wywołują poruszenie społeczności internetowej. Zmiany te wprowadzą swojego rodzaju różnorodność
w prezentowanych przekazach. Owszem, mogą one wpłynąć negatywnie na firmy, które swoje działania promocyjne kondensowały głównie
w obrębie Facebooka, ale jednocześnie popularność stracą tzw. click baity.

Przedsiębiorcy również oczekują zmian. Aż 72% respondentów ufa władzom firm, w których pracują, a 64% uważa, że robią one wszystko, aby przy maksymalizacji zysków, jednocześnie wpływać pozytywnie na otaczające je otoczenie (np. społeczne). Wzrosło także zaufanie do dyrektorów generalnych (44%). Dwie trzecie respondentów odpowiadało też, że wolałoby, aby sprawami kluczowymi zajmowali się liderzy przedsiębiorstw, a nie rządy za pomocą odgórnych regulacji.

Według innych ustaleń Barometru Zaufania Edelmana, wśród branż największą estymą cieszą się gałęzie związane z technologią (75%), edukacją (70%), usługami profesjonalnymi (68%) i transportem 67%). Usługi związane z finansami (54%) ponownie okazały się najmniej godnymi zaufania. Stosunkowo niewielkim zaufaniem cieszyły się także branża spożywcza (60%) i samochodowa (62%). Najbardziej ufano firmom z siedzibą główną w Kanadzie (68%), Szwajcarii (66%), Szwecji 65%) i Australii (63%), a najmniej w Meksyku (32%), Indiach (32%), Brazylii (34%) i Chinach (36%). Zaufanie do marek ze Stanów Zjednoczonych osiągnęło spadek o wartości 5 punktów procentowych i uplasowało się na 50%.

Około 7 na 10 respondentów wyrażało obawę w związku z wykorzystaniem fake newsów i dezinformacji jako broni. Połowa korzysta z tzw. mainstreamowych mediów mniej niż raz w tygodniu, a 25% w ogóle nie śledzi wiadomości ze względu na ich przytłaczającą treść. Według większości ankietowanych korporacje medialne są zbyt skupione na przyciąganiu jak największej publiczności (66%), tworzeniu najświeższych atrakcyjnych newsów (65%), a także polityce (59%).

 

Źródło:
http://www.netimperative.com/2018/01/trust-social-media-falls-sharply-worldwide/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here