Fałszywe wiadomości sprawiły, że ludzie przestali ufać mediom, politykom i uznanym instytucjom na całym świecie. Nowe technologie, takie jak sztuczna inteligencja, mogą jeszcze pogorszyć tę sytuację, ale mogą być również wykorzystywane do zwalczania dezinformacji.

Technologia w dzisiejszych czasach pozwala na manipulowanie głosem i obrazem w taki sposób, abyśmy mieli wrażenie, że dana osoba wypowiada zdanie, którego w rzeczywistości nigdy nie powiedziała. Są to tzw. deep fakes – systemy AI, które odpowiednio dostosowują dźwięk, zdjęcia czy filmy. Technologie te mogą zapoczątkować nową erę fałszywych wiadomości i dezinformacji w Internecie. Wykorzystanie sztucznej inteligencji ma jednak również dobre strony. Może ona posłużyć np. do walki z dezinformacją.

Francesco Nucci, dyrektor ds. badań aplikacji w Engineering Group z siedzibą we Włoszech jest głównym badaczem projektu Fandango, którego celem jest właśnie wykorzystywanie AI do zwalczania dezinformacji. Zespół buduje narzędzia programowe, które pomagają dziennikarzom i kontrolerom faktów wykrywać i zwalczać fake newsy. Narzędzia mają służyć dziennikarzom na trzy sposoby.

Pierwszym z nich jest komponent wykorzystujący narzędzia, które są ukierunkowane na formę treści. Nucci wyjaśnia, że dzisiaj obrazami i filmami można łatwo manipulować, zarówno za pomocą prostego Photoshopa, jak i bardziej złożonych technik, takich jak deep fakes. Systemy Fandango mogą modyfikować te zmiany i wykorzystywać algorytmy, aby pomóc dziennikarzom dostrzegać manipulowane treści.

Drugie z narzędzi Fandango zajmuje się wykrywaniem, czy sama treść zawiera fałszywe wiadomości. Sprawdza to na podstawie historii, które zostały udowodnione jako fałszywe przez osoby sprawdzające fakty oraz szuka stron internetowych lub postów w mediach społecznościowych z podobnymi słowami i stwierdzeniami.

Trzeci komponent pozwala dziennikarzom szybciej reagować na fałszywe wiadomości. Istnieje duża ilość dostępnych publicznych danych, ale dziennikarze tracą cenny czas na znalezienie ich. Narzędzie Fandango dostarcza wszystkich rodzajów europejskich źródeł danych, łącząc je i wizualizując. „W ten sposób dziennikarze mogą szybko reagować na fałszywe historie i nie tracić czasu” – powiedział Nucci.

Michael Bronstein, profesor Uniwersytetu w Lugano w Szwajcarii i Imperial College London w Wielkiej Brytanii prowadzi projekt o nazwie GoodNews, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do nietypowego podejścia w wykrywaniu fałszywych wiadomości.

„Większość istniejących rozwiązań dotyczy tylko treści” – mówi prof. Bronstein. „Analizowane są cechy charakterystyczne dla fałszywych wiadomości. Ten system działa do pewnego stopnia, ale napotyka na różnego rodzaju problemy. Istnieją na przykład bariery językowe. Platformy takie jak WhatsApp nie dają dostępu do treści, ponieważ są zaszyfrowane, a w wielu przypadkach fake newsy mogą być obrazami, które są dużo trudniejsze do analizy przy użyciu technik takich jak przetwarzanie języka naturalnego” – twierdzi profesor.

Bronstein i jego zespół odwrócili ten model patrząc na to, jak rozprzestrzeniają się fałszywe wiadomości. Dotychczasowe badania pokazują, że fake newsy są udostępniane online na różne sposoby w oparciu o prawdziwe wiadomości. Fałszywe wiadomości mogą mieć znacznie więcej aktywności typu „dzielenie się” niż „polubień” na Facebooku, podczas gdy zwykłe posty mają więcej tych pierwszych, niż tych drugich. Dzięki wykrywaniu takich wzorców GoodNews dołącza wynik wiarygodności do wiadomości.

Zespół zbudował swój pierwszy prototyp, który wykorzystuje uczenie maszynowe, technikę sztucznej inteligencji, w której prof. Bronstein jest ekspertem. Prototyp przyswaja wiedzę na podstawie danych z Twittera, gdzie naukowcy śledzą historie sprawdzone przez dziennikarzy, które okazały się fałszywe. W ten sposób szkolony jest algorytm sztucznej inteligencji – poprzez pokazywanie mu, co jest fałszywe, a co prawdziwe.

Najważniejsze jest jednak pytanie – czy technologia naprawdę może rozwiązać problem fake newsów? Badacze są do tej kwestii sceptycznie nastawieni.

„Fałszywe wiadomości nie są matematycznymi algorytmami i danymi. Niemniej jednak nowe technologie mogą pomóc zwiększyć przejrzystość nieprawdziwych treści i dezinformacji” – mówi Nucci.

Prof. Bronstein twierdzi, że naiwnością byłoby myśleć, że technologia rozwiąże problem fake newsów. „Nie chodzi tylko o wykrywanie fałszywych wiadomości. To także problem zaufania i braku krytycznego myślenia. Ludzie tracą zaufanie do tradycyjnych mediów i instytucji, a to nie jest coś, co można złagodzić tylko dzięki technologii” – powiedział. „Wymaga to wysiłków wszystkich zainteresowanych stron. Mamy nadzieję, że nasz projekt odegra w tym dużą rolę”.

Źródło: horizon-magazine.eu