Dane ilościowe i jakościowe płynące z social media dot. zdarzeń w Białymstoku jednoznacznie wskazują, że jest to jedno z kluczowych wydarzeń w kampanii wyborczej. Stosunek i komunikacja partii dotyczące tego wydarzenia zdefiniują percepcję wyborców na następne wiele tygodni.

Bańka medialna czy realny problem?

Dane ilościowe z ostatnich 7 dni dot. #MarszRówności w Białymstoku wskazują, że pomimo początkowo ogromnego zasięgu 24MLN profili i liczby wzmianek temat bardzo dynamicznie (bezpośrednio po wydarzeniach) tracił zainteresowanie wśród użytkowników sieci.

Dane z ostatnich 72h wskazują na podobne wzorce jak w przypadku #StrajkNauczycieli czy filmu braci #Sekielskich. Profile dużych mediów m.in TVN24, gazeta.pl, wyborcza.pl, tok.fm bardzo mocno eksponują temat Białegostoku, ale ekspozycja nie przekłada się na interakcje i zainteresowanie użytkowników.

Poniżej dane z wyszukiwania w sieci – głownie wsie w woj. Podlaskim

W próbach jakościowych (200-500-700 profili) dane wskazują na agresję lub znudzenie tematem. Reasumując z perspektywy użytkowników social mediów poza dwiema wąskimi grupami zainteresowanymi tematyką #MarszRówności (pro i anty LGBT) praktycznie temat w sieci nie istnieje.

Partyjna tęcza

Dane ilościowe dotyczące potencjalnych grup wyborców, których można zdobywać w social media dzięki wydarzeniom #MarszWolności nie są atrakcyjne dla partii politycznych:
• kont zainteresowanych tematem jest ok 200-400K
• zdecydowana większość tych kont to istniejący fani RAZEM lub Wiosny
• przepływy fanów dotyczące głównie przechodzenia fanów z Wiosny do RAZEM
• konta młodych ludzi wspierające ruch #LGBT tzw. #K-POP na próbie 1K w 60% wiekowo nie posiadają praw wyborczych.

Poza RAZEM / Wiosna żadna inna partia polityczna nie zyska w średnim okresie (do wyborów) dodatkowego poparcia ze względu na wydarzenia w #Białystoku.

W wypadku #SLD, #PO i #PiS złe rozpoznanie tematu może chwilowo kosztować kilka punktów procentowych.

#PiS – fan partii rządzącej w sieci na dłuższą metę nie zrozumie i będzie się buntował wobec (co już widać w dużych kohortach wyborców) krytyki partii rządzącej skierowanej na atakujących marsz (kibiców). #LGBT.
#SLD i #PO – fani obu tych partii nie zrozumieją (podobnie jak wiosną br.) potrzeby mocnego eksponowania tematu #LGBT. Obie partie zyskują (PO dużo więcej) na propozycjach programowych, a nie na światopoglądowych.

Dodatkowo w wypadku #PO grupa nowych potencjalnych wyborców, których można pozyskać poprzez aktywne wsparcie działań politycznych związanych z #LGBT jest zbyt mała do ewentualnych strat. Sytuacja jest tu podobna jak w wypadku #PiS i tematu całkowitego zakazu aborcji, straty przewyższają zyski.

Komentarz

Dane ilościowe z social mediów są bezwzględne:
* Z powodu okresu wakacyjnego zdecydowana większość użytkowników w internecie umiarkowanie podchodzi to tematu #MarszuRówności
* podobnie jak w wypadku filmu #TylkoNieMówNikomu temat #MarszRówności nie ma większego wpływu na postrzeganie partii politycznych (partia rządząca vs. opozycja) przez fanów social media.
* Z wyjątkiem #RAZEM i #Wiosna żaden inny gracz polityczny nie zyskuje nowego, ewentualnie może wzmacniać stały elektorat.

Dla dużych partii zarówno opozycyjnych jak i rządzących w perspektywie wyborów jesiennych Białystok nie wart jest mszy.

DANE:
www.brand24.pl
www.fanpagkarma.cpom
www.unamo.com
www.google.com
Narzędzia własne