Informacja o bardzo wysokich zarobkach w NBP zelektryzowała opinię publiczną. Główną bohaterką wielu przekazów medialnych stała się Martyna Wojciechowska, dyrektor departamentu komunikacji, o której pisało się najwięcej w momencie początku kryzysu. Dziś opublikowano informację o kontroli NIK, która przeprowadziła audyt z ostatnich trzech lat w Narodowym Banku Polskim. Biorąc pod uwagę sentyment wypowiedzi, jest to bardzo niekorzystna sytuacja, zwłaszcza w związku z niedawnymi problemami z kwestiami GetBack oraz KNF.

Facebook był najważniejszym źródłem dyskusji, w którym publikowano nie tylko najwyższą liczbę wzmianek, ale także generowano największe zaangażowanie. Na drugim miejscu uplasował się Twitter, jednak jego rezultaty były wyraźnie niższe. Warto zauważyć też, że YouTube pod względem liczby interakcji, mimo znacznie mniejszej liczby wzmianek, zbliżył się do Twittera.

Facebook osiągał także najwyższy zasięg. Na drugiej pozycji uplasował się Twitter, pozostałe źródła natomiast generowały raczej niskie wyniki.

Od 5.01 widoczny jest bardzo wysoki wzrost zaangażowania internautów w dyskusje, który postępował aż do samego końca badanego przedziału czasowego. Warto zauważyć też wyraźny i długotrwały wzrost w drugiej połowie listopada i na początku grudnia.

Sytuacja wygląda podobnie w przypadku ekwiwalentu reklamowego – obecnie wartość dyskusji cały czas rośnie. 8.01 jej wartość przebiła miniony, niedawny kryzys wizerunkowy z drugiej połowy listopada.

Przez zdecydowaną większość czasu Facebook był głównym kanałem dyskusji. Wzrost aktywności Twittera widoczny był w drugiej połowie listopada oraz pod koniec badanego przedziału czasowego.

Od połowy listopada do początku grudnia Twitter był istotnym miejscem dyskusji – publikowano wówczas komunikaty związane z aferami GetBack i KNF, także w kontekście NBP. Później jego wpływ wyraźnie spadł i zaczął wyraźnie rosnąć dopiero od początku stycznia – można założyć więc, że Twitter aktywizuje się w momentach wzrostu niekorzystnych okoliczności. Pod koniec grudnia zaobserwować można też zwyżkę aktywności YouTube’a.

Wzrost aktywności tematu widoczny jest przede wszystkim we wpisach tekstowych oraz linkach. Fakt ten oznacza, że internauci udostępniają informacje, np. z portali prasowych, oraz często komentują bieżące wydarzenia na swoich tablicach.

W obecnej chwili mamy do czynienia z poważnym kryzysem wizerunkowym – sentyment dyskusji w ostatnich dniach pikuje w dół. Jest to sytuacja bardzo niekorzystna, zwłaszcza przy niedawnych stratach wizerunkowych NBP związanych z aferami GetBack i KNF, które generowały podwyższone zainteresowanie w drugiej połowie listopada.

W obrębie tego tematu, szczególnie na Facebooku, widoczna jest bardzo wysoka liczba udostępnień oraz komentarzy, co świadczy o ponadprzeciętnym zainteresowaniu i zaangażowaniu użytkowników. Temat ten był bardzo aktywny także na Twitterze. Podwyższoną liczbę komentarzy odnotowały też materiały zamieszczane w obrębie YouTube’a. Warto pamiętać, że na tym portalu, a także na Instagramie nie ma możliwości udostępniania wpisów.

Momenty kryzysowe widoczne w ostatnich dniach, a także w drugiej połowie listopada w wyraźny sposób przyczyniają się do rozprzestrzeniania się komunikacji w sieci.

Poniższy wykres wskazuje, że w momentach kryzysowych mężczyźni są wyraźnie aktywniejszymi uczestnikami dyskusji niż kobiety. Rośnie także liczba wpisów publikowanych przez pozostałe źródła (np. publiczne profile medialne itp.).

Relatywnie wysoka liczba wpisów pochodzących z nieznanych profili na Twitterze i YouTube spowodowana jest brakiem konieczności udostępnienia informacji o płci użytkownika.

TOP najważniejszych miejsc dyskusji na Facebooku zdominowane zostało przez profile krytyczne wobec partii rządzącej, te związane z opozycją, a także media liberalne.

Najważniejszym miejscem dyskusji był profil SokzBuraka. Na drugiej pozycji uplasowała się grupa “Jestem gorszego sortu!”. W dalszej części zestawienia widoczne są inne źródła, prezentujące podobne poglądy.

Na Twitterze dominowały profile liberalnych redakcji medialnych, a także głosy polityków i dziennikarzy związanych z opozycją.

Najważniejszym miejscem dyskusji okazał się profil Gazety Wyborczej. Bardzo wysoką liczbę wpisów opublikowała też Dominika Wielowieyska. Znaczną popularność osiągnął też Ryszard Petru.

Podwyższona aktywność dyskusji w związku z kryzysami wizerunkowymi NBP widoczna jest także na mikroblogowym portalu Wykop.pl.

W kontekście omawianych wydarzeń najczęściej mówi się o prezesie NBP Adamie Glapińskim. Istotną część dyskusji (27%) stanowią też wypowiedzi dotyczące wynagrodzeń. Na trzecim miejscu znalazło się hasło “afera” z wynikiem 22%. Pozostałe konteksty stanowiły niewielką część wszystkich wpisów.

Adam Glapiński budził bardzo wysokie zainteresowanie w przypadku obu analizowanych okresów podwyższonego zainteresowania NBP – niestety najczęściej było to związane ze zjawiskami negatywnymi. W listopadzie więcej mówiło się o aferach, w styczniu bieżącego roku natomiast dominował temat wynagrodzeń.

W przypadku obecnego kryzysu zdecydowanie dominują źródła sklasyfikowane jako lewa strona.

Poniższy wykres wskazuje na znaczny wzrost zainteresowania NBP oraz Adamem Glapińskim w Google w momentach podwyższonej aktywności tematu w social media.

Hasło “NBP” jest zdecydowanie popularniejszym kontekstem wyszukiwania. W ostatnim czasie znaczne zainteresowanie zyskiwała też Martyna Wojciechowska.

Ogólnemu zainteresowaniu badanym tematem w ostatnim czasie towarzyszy także wzrost odsłon artykułów dotyczących NBP i Adama Glapińskiego w Wikipedii.

Słowem podsumowania – w obecnym momencie jesteśmy świadkami poważnego kryzysu wizerunkowego polskiego banku centralnego. W ostatnich miesiącach narastała komunikacja negatywna wobec NBP – najpierw wiązano tę instytucję z dużymi aferami na rynku finansowym, a obecnie bardzo wysokie zaangażowanie generuje temat, zdaniem Polaków zbyt wysokich, wynagrodzeń dla pracowników, zarówno samego NBP, jak i spółek Skarbu Państwa w ogóle. Warto zauważyć też, że za każdym razem w momentach skrajnie wysokiego wzrostu krytyki, rośnie aktywność dyskusji dotyczących prezesa Adama Glapińskiego. W obecnej chwili można powiedzieć, że stał się on problemem, także politycznym, dla partii rządzącej – w dyskusjach wyraźnie dominuje narracja opozycji oraz mediów liberalnych, krytycznych wobec władzy.