W Australii zostanie wprowadzone nowe narzędzie do sprawdzania faktów na Facebooku, a reklamy wyborcze z zagranicy zostaną zablokowane, ponieważ gigant mediów społecznościowych przygotowuje się do wzmożonego ataku fake newsów podczas nadchodzących wyborów.

Facebook stał się w ostatnich miesiącach coraz bardziej wyczulony. Wszystko przez skandal podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. i głosowanie w sprawie Brexitu, gdzie dane osobowe użytkowników mogły być zbierane do celów politycznych.

Firma medialna Zuckerberga była krytykowana za to, że robi zbyt mało, aby zapobiec tworzeniu fałszywych kont, przez co umożliwia gwałtowny wzrost liczby fałszywych wiadomości politycznych.

Kwestie związane z ingerencją i fałszywymi wiadomościami w Australii zwróciły uwagę różnych polityków i komisji parlamentarnych. W ostatnim czasie Facebook ogłosił jednak pewne zmiany w tym kraju.

W obliczu zbliżających się wyborów w Indiach, Unii Europejskiej, RPA, Kanadzie i Australii, gigant mediów społecznościowych jest zmuszony do wprowadzenia pilnej reformy sposobu prowadzenia swojej działalności.

W związku z tym platforma zaprezentowała szereg zmian, w tym zakaz reklamy politycznej zakupionej za granicą, większą przejrzystość dozwolonych reklam oraz rozszerzenie narzędzia do sprawdzania faktów przez strony trzecie w celu zbadania udostępnianych wiadomości.

Szereg zmian, które pojawią się na platformie w ciągu najbliższych kilku tygodni, to m.in. plan ograniczenia dystrybucji artykułów uznawanych za fałszywe wiadomości, usuwanie fałszywych kont i współpraca z międzynarodową agencją prasową Agence France-Presse w celu zlikwidowania dezinformacji.

Profesor Peter Fray, współzałożyciel Center for Media Transition na University of Technology Sydney, uważa, że fałszywe wiadomości mogą potencjalnie wywrzeć znaczący wpływ na kampanię i ostateczny wynik wyborczy.

Australijski parlament od pewnego czasu rozważa kwestie związane z mediami społecznościowymi i polityką, ale nie są znane póki co żadne założenia.

Źródło: 10daily.com.au