W dniu, w którym Wielka Brytania opuściła UE, nastroje były gorące. Jak zmieniały się one od dnia referendum w 2016 r.? Dominowało poczucie smutku. Niektórzy świętowali, ale nikt nie był zaskoczony.

23 czerwca 2016 r. Wielka Brytania głosowała za opuszczeniem Unii Europejskiej. Na temat tego, co nazwano Brexitem (dzień, w którym Wielka Brytania opuściła UE) wypowiadano się szeroko w sieci. Firma Brandwatch przebadała nastroje wokół tego tematu od 23 czerwca 2016 r. do 31 stycznia 2020 r.

Na temat Brexitu od 23 czerwca 2016 r. do 12:45 w dniu 31 stycznia 2020 r., odnotowano łącznie 318 milionów publicznych postów. Było więcej negatywnych niż pozytywnych dyskusji.

Co spowodowało największe skoki?

Negatywne nastroje skoczyły o 250% w dniu 1 września 2019 r.. Wybiły się ponownie ze swojego normalnego poziomu, konkretnie o 205%, w dniu 20 marca, kiedy premier Theresa May nie osiągnęła porozumienia w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Kolejny pik zauważalny był 21 marca, gdy hashtag #RevokeArticle50 zaczął zyskiwać na popularności.

Sentyment publicznych postów w mediach społecznościowych na temat Brexitu

brandwatch.com

Analiza wykazała też natężenie emocjonalne dla 101 miliona publicznych wpisów. Nic dziwnego, że smutek był najważniejszą emocją.

Nastroje w publicznych postach w mediach społecznościowych na temat Brexitu

brandwatch.com

Smutek przekroczył swój zwykły poziom, o 218%, 21 marca 2019 r. W reakcji na petycję #RevokeArticle50. Obrzydzenie wzrosło z poziomu normalnego o 170% z powodu petycji. Smutek wybił się ponownie ze swojego zwykłego poziomu o 186% w dniu 31 maja 2019 r., Kiedy Theresa May ogłosiła publicznie rezygnację ze stanowiska.

Ta sama emocja wzrosła znowu o 208% w dniu 1 września 2019 r. Smutek wzrósł o 200% w reakcji na wynik wyborów 12 grudnia 2019 r. podobnie jak obrzydzenie, które wzrosło wówczas o 258%.

Poczucie wstrętu wzrosło o 249%, gdy Sąd Najwyższy orzekł, że zawieszenie parlamentu Borisa Johnsona było niezgodne z prawem (24 września 2019 r.) Nie było z kolei znaczących skoków spowodowanych strachem, radością lub zaskoczeniem.

Brexit już za nami i rozmowy w sieci całkowicie się zmieniły. Tam, gdzie pada smutek i panuje negatywne nastawienie, pozytywne wydaje się być na porządku dziennym. Pierwszy dzień Wielkiej Brytanii poza Unią Europejską daje 65% rozmów pozytywnie nacechowanych, a 35% negatywnie. Jedni cieszą się, że kraj wystąpił z UE, inni twierdzą jedynie, że byli dumni z tego, że byli jej częścią. Internauci – jak zwykle zresztą – są w swoich opiniach podzieleni.

Źródło: Brandwatch