Facebook znów jest krytykowany. Chodzi o reklamy polityczne zawierające kłamstwa, czyli deepfake. Ale niezależnie od tego, czy zakazuje on wszystkich reklam, czy też traktuje je jako dobro demokracji, nawet najbardziej bezczelne kłamstwo wkrótce będzie wydawać się staromodne. Prawdziwą okazją do manipulowania ludźmi poprzez wprowadzanie w błąd są fałszywe filmy wideo, które są coraz trudniejsze do odróżnienia od prawdziwych i jednocześnie coraz łatwiejsze do zrobienia.


Marketerzy wiedzą, że filmy przyciągają uwagę widzów znacznie skuteczniej niż tekst lub zdjęcie. Każdy test potwierdza, że filmy są bardziej skuteczne niż zdjęcia w przyciąganiu nowych klientów, pozyskiwaniu kupujących lub po prostu zachęcaniu ludzi do klikania.

Reklamy polityczne nie stanowią prawdziwego zagrożenia. Wirusowo rozchodzące się filmy dowiodły, że plotka lub kłamstwo w ten sposób przebija się i wywołuje emocje o wiele skuteczniej. Jeśli więc uczciwość nie jest główną zasadą, to dla polityków świetna wiadomość.

Jeszcze 25 lat temu producenci wiadomości telewizyjnych byli gotowi sfałszować swoje przekazy, aby przebić się do odbiorcy. Dzisiaj przekraczamy próg, w którym każdy może sfałszować wydarzenie informacyjne nie ruszając się sprzed swojego monitora.

W przypadku wszystkich potencjalnych nadużyć – niszczenia reputacji, fałszywych dowodów w sądzie lub po prostu sprzedaży większej liczby napojów energetycznych – to deep fejki polityczne są zdecydowanie najbardziej niebezpieczne.

Nie trzeba być psychologiem, aby to zrozumieć. Najlepszym sposobem w tej kwestii jest wzbudzanie w nich gniewu lub strachu. Teraz służy do tego szerokopasmowy dostęp do Internetu. Po co wydawać pieniądze na reklamę swojego kandydata, skoro można przerazić i zmusić miliony do przechodzenia na jego stronę dzięki fałszywemu wideo? W przeciwieństwie do reklamy nie trzeba brać na to kredytu…

Nie możemy pozostawić tego problemu Facebookowi ani Google, aby go rozwiązały. Sami musimy uważać. Technologia deep fake przyspiesza, koszty spadają, a najbardziej zaawansowana sztuczna inteligencja wprowadzona przez ekspertów z Facebooka i Google’a ma ciężką pracę do wykonania identyfikując podróbki. Jednak to oczy bystrych ludzi są wciąż najlepszymi wykrywaczami tego typu nadużyć.

Politycy kłamią, kampanie przekazują nam półprawdy i to się nigdy nie zmieni. Zmienia się rosnąca siła propagandystów jaką na nas wywierają. Wirusowe filmy są groźne, bo nie wiemy jeszcze, jak sobie z nimi poradzić. I nie ma co zakrywać się tu wolnością słowa…