Facebook potwierdził swoje nastawienie dotyczące wprowadzających w błąd albo fałszywych reklam politycznych, wyjaśniając swoje zasady po tym, jak Mark Zuckerberg przedstawił Kongresowi mylące i niepełne informacje na ten temat. Reklamy – w odróżnieniu od Twittera – nie znikną.

W odpowiedzi na pytania Maxine Waters, przewodniczącej House Financial Services, wydawało się, że Zuckerberg sugeruje, iż Facebook używał zewnętrznych firm sprawdzających fakty do weryfikacji reklam politycznych. Chwilę później zaprzeczył sobie, mówiąc, że firma nie chce angażować się w weryfikację prawdziwości treści politycznych.

Później Zuckerberg wyjaśnił, że jego firma nie usunie reklam politycznych, nawet jeśli są fałszywe, ponieważ uważa, że wyborcy zasługują na niefiltrowany odgórnie dostęp do przekazów polityków do obywateli. Powiedział, że wyjątkiem będą reklamy zachęcające do przemocy lub mające na celu tłumienie głosowania.

Facebook później starał się wyprostować swoje twierdzenia, zauważając, że chociaż nie będzie sprawdzał reklam politycznych, to oceni ich trafność biorąc pod uwagę grupy poparcia politycznego lub komitety polityczne.

„Biorąc pod uwagę cały szum, jaki panuje wokół reklam politycznych, zastanawialiśmy się, czy powinniśmy ich całkowicie zakazać” – powiedział Facebook w swoim oświadczeniu. „Ale reklamy polityczne są ważne dla lokalnych kandydatów, przyszłych pretendentów i grup popierających, które korzystają z naszej platformy, aby dotrzeć do wyborców i ich społeczności”.

Niedawno odrzucono dwie reklamy, które starała się wyemitować ekipa  prezydenta Donalda Trumpa. Reklamy te powtarzały zarzuty przeciwko byłemu wiceprezydentowi Joe Bidenowi, które finalnie okazały się fałszywe. Facebook wyświetlał podobną reklamę.

Demokratyczna kandydatka na prezydenta i senator Stanów Zjednoczonych, Elizabeth Warren z Massachusetts, stworzyła celowo fałszywą reklamę na Facebooku, twierdzącą, że Zuckerberg poparł Trumpa jako kandydata na prezydenta. Warren uczyniła to, aby podkreślić swoją krytykę zasad odnoszących się do reklam politycznych na Facebooku.

Podczas wymiany zdań z Alexandrią Ocasio-Cortez, Zuckerberg wprowadził wszystkich w błąd na temat polegania przez firmę na zewnętrznych firmach weryfikujących fakty, które oceniają fałszywe wiadomości publikowane na stronie. Ocasio-Cortez zapytała Zuckerberga, dlaczego Facebook uczynił konserwatywną firmę „Daily Caller” jedną z zewnętrznych firm sprawdzającą fakty na zlecenie portalu.

W rzeczywistości firmą weryfikującą fakty jest Check Your Fact, spółka powiązana z The Daily Caller. Daily Caller została założona przez prowadzącego Fox News Channel, Tuckera Carlsona, krytykowanego za uznanie supremacji białych za „mistyfikację”.

„W rzeczywistości nie wyznaczamy zewnętrznych kontrolerów faktów” – powiedział w odpowiedzi Zuckerberg. „Przechodzą one przez niezależną organizację, która ma rygorystyczne standardy.”

Facebook wymaga od weryfikatorów faktów posiadania certyfikatów, ale sam decyduje o tym, z którymi firmami sprawdzającymi fakty współpracuje i robi to wedle własnego uznania.