Facebook zapowiedział nowe aktualizacje swojej platformy mające na celu wdrożenie opracowanych na nowo wymagań dotyczących reklam o charakterze politycznym i społecznym. Ma to na celu powstrzymanie nadużyć  motywowanych politycznie przed wyborami w USA w 2020 r.

Po pierwsze, Facebook dodaje nowe wymagania informacyjne dla reklam, które są wymienione jako pochodzące od ekip politycznych z USA. Zgodnie z ulepszonymi zasadami platformy, wszelkie reklamy opłacane przez partie lub kandydata muszą być oznaczone jako takie i zatwierdzone przez Facebooka.

Testy wykazały jednak, że ten proces nie jest niezawodny. Pod koniec ubiegłego roku Vice News udowodnił, w jaki sposób był w stanie wyświetlać reklamy „opłacone przez Mike’a Pence’a” i innych kandydatów politycznych, które zostały zatwierdzone przez Facebooka.

Nowe regulacje platformy mają na celu naprawienie tego, wymagając od amerykańskich reklamodawców politycznych dostarczenia: adresu w USA, numeru telefonu, e-maila biznesowego i strony internetowej firmy pasującej do e-maila oraz numeru identyfikacyjnego organizacji zarejestrowanej w urzędzie skarbowym lub rządowej domeny witryny pasującej do adresu e-mail (z rozszerzeniem .gov lub .mil), lub numeru identyfikacyjnego Federalnej Komisji Wyborczej (FEC).

Facebook twierdzi, że wszyscy polityczni reklamodawcy będą musieli przekazać te informacje do września, a wszelkie istniejące reklamy zostaną wstrzymane, jeśli nie dostarczą ich do połowy października.

„Chociaż proces autoryzacji nie będzie idealny, pomoże nam potwierdzić legalność organizacji i zapewni ludziom więcej informacji na temat tego, kto stoi za wyświetlanymi reklamami”.

Nie jest to w stanie całkowicie wyeliminować matactwa, ale te dodatkowe wymagania na pewno utrudnią oszukiwanie systemu przejrzystości Facebooka.

Oprócz tego Facebook skraca również listę zagadnień politycznych z 20 do 10 kategorii:

  • Prawa obywatelskie i społeczne
  • Przestępstwa
  • Gospodarka
  • Edukacja
  • Polityka środowiskowa
  • Broń
  • Zdrowie
  • Imigracja
  • Wartości polityczne i zarządzanie
  • Bezpieczeństwo i polityka zagraniczna

„Przejście z 20 na 10 kategorii nie oznacza, że nasz proces autoryzacji będzie mniej restrykcyjny. Będziemy nadal rejestrować szereg tematów obejmujących 10 kategorii, do których się odwołujemy”.

Facebook chce w najbliższych miesiącach dodać jeszcze więcej funkcji, w tym ulepszyć bibliotekę reklam, aby śledzić wydatki polityków oraz dodać więcej działań w celu blokowania reklam, które zniechęcają ludzi do głosowania.

Wybory w 2020 roku będą kluczowym testem dla Facebooka i jego ulepszonych procesów przejrzystości politycznej.

Udokumentowano, że Facebook ponosił winę za masową kampanię mającą na celu wpłynięcie na amerykańskich wyborców za pomocą szeregu opcji kierowania reklam na Facebooku przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 r. Nie da się stwierdzić w jakim stopniu te kampanie były skuteczne, ale jasne jest, że miały one pewien wpływ i że Facebook odegrał rolę w rozpowszechnianiu informacji, które oddziaływały na wyborców.

Facebook został zmuszony do działania, co zaowocowało szeregiem nowych zasad i przepisów dotyczących sposobu, w jaki reklamodawcy mogą wykorzystywać swoje reklamy do prowadzenia kampanii politycznych. Narzędzia te okazały się cenne, umożliwiając badaczom wykazanie bardziej ostatecznych powiązań między reklamą polityczną, a jej wpływem na wyborców.

Najnowsze aktualizacje będą pierwszym krokiem do zapewnienia, że Facebook robi wszystko, co w jego mocy, aby chronić swoich użytkowników przed manipulacją. Sam Facebook musi zaś upewnić się, że rzeczywiście robi wszystko, co w jego mocy. Kolejny skandal w stylu Cambridge Analytica w tym cyklu wyborczym prawie na pewno doprowadziłby do zwiększenia kontroli na platformie i zadawania pytań o rolę, jaką firma faktycznie odgrywa.

Źródło: socialmediatoday.com