Walka Unii Europejskiej przeciwko mowie nienawiści to długotrwały proces wiążący się z zagrożeniami związanymi z nowymi regulacjami. Jeśli duże firmy zajmujące się mediami społecznościowymi nie podjęłyby większej ilości działań, aby rozwiązać ten problem, ta walka byłaby jeszcze cięższa. Unia Europejska zmobilizowała największych graczy – Facebooka, Google i Twittera – do skrócenia czasu potrzebnego na usunięcie mowy nienawiści ze swoich platform. W obecnej sytuacji firmy dobrowolnie zobowiązały się do eliminowania tego zjawiska.

Komisja Europejska powiedziała, że zgodnie ze statystykami 89 proc. podejrzanych treści jest ocenianych w ciągu jednego dnia od oznaczenia ich przez kogoś, a 72 proc. treści uznanych za nielegalne jest usuwanych. Dla porównania, dane te wynosiły odpowiednio 40 proc. i 28 proc. w 2016 r.

Nielegalna mowa nienawiści w Internecie to nie tylko przestępstwo, stanowi też zagrożenie dla wolności słowa i zaangażowania demokratycznego” – powiedziała w swoim oświadczeniu komisarz ds. sprawiedliwości Vrara Jourová.

„W maju 2016 roku zainicjowałam Kodeks postępowania w sprawie szerzenia mowy nienawiści w Internecie, ponieważ pilnie potrzebowaliśmy zrobić coś z tym faktem. Dzisiaj, po dwóch i pół roku, możemy powiedzieć, że znaleźliśmy odpowiednie podejście i ustanowiliśmy w całej Europie standard, jak rozwiązać ten poważny problem, jednocześnie w pełni chroniąc wolność wypowiedzi”.

Komisja Europejska stwierdziła, że „nie ma oznak nadmiernego usuwania treści” i zauważyła, że treści prezentujące poniżenia na tle rasowym i hańbiące obrazy w odniesieniu do pewnych grup, są usuwane tylko w 58,5 proc. przypadków.

Facebook najwyraźniej jest szczególnie chętny do współpracy, oceniając 92,6 proc. powiadomień dotyczących mowy nienawiści w ciągu 24 godzin. Zastrzeżeniem Komisji Europejskiej był natomiast brak przejrzystości i informacji zwrotnych dla użytkowników, gdy treść została oznaczona i usunięta.

Podsumowując, Facebook dobrze poradził sobie w wyżej opisanym zadaniem, natomiast YouTube nie stanął na wysokości zadania, oferując informacje zwrotne rzadziej niż raz na kwartał.