Facebook zapowiedział ochronę swojej platformy podczas nadchodzących eurowyborów poprzez wprowadzenie nowych środków zwalczania fake newsów i zapobiegania ingerencji obcych krajów w ich przebieg. Gigant mediów społecznościowych oznajmił, że postara się zrobić wszystko co konieczne, by platforma nie była wykorzystywana do zakłócania procesu wyborczego.

Anika Geisel, która kieruje polityką wyborczą w Europie, powiedziała: „Wykorzystując doświadczenia z poprzednich wyborów, poszerzyliśmy nasze możliwości usuwania fałszywych kont, zmniejszania ilości fake newsów, zwiększania przejrzystości reklam i wspierania dobrze poinformowanych i zaangażowanych wyborców.

Obietnice wzmożonej walki z ingerencjami w wybory pojawiły się w wyniku zwiększonej presji na sieć społecznościową, która pochodziła od organów regulacyjnych i społeczeństwa. Naciski pojawiły się po tym, jak w zeszłym roku wyszło na jaw, że brytyjska firma konsultingowa Cambridge Analytica nielegalnie pozyskała dane na temat milionów użytkowników z USA, aby wykorzystać je do celów reklamy wyborczej.

Zagraniczna ingerencja

Pod koniec marca Facebook wprowadzi nowe narzędzia, które pomogą zapobiec zagranicznej ingerencji w nadchodzące wybory i sprawią, że reklama polityczna stanie się bardziej przejrzysta.

Reklamodawcy będą musieli uzyskać autoryzację przed zakupem reklam politycznych, a więcej informacji o samych reklamach zostanie udostępnionych do publicznego wglądu. Aby prowadzić wyborczą kampanię reklamową lub umieszczać reklamy o problematycznych i ważnych kwestiach związanych z eurowyborami, reklamodawcy będą musieli potwierdzić swoją tożsamość i dołączyć dodatkowe informacje o tym, kto jest odpowiedzialny za ich reklamy.

Użytkownicy będą mogli kliknąć link „paid for by”, który przeniesie ich do biblioteki reklam, gdzie znajdą informacje o tym, kto je zobaczył i ile wyświetleń uzyskały.

Facebook przyznał, że takie narzędzia „nie zapobiegną całkowicie nadużyciom”, ale zapewnią „wyższy poziom przejrzystości, który jest dobry dla demokracji i dobry dla procesu wyborczego”.

Fałszywe wiadomości

Sieć społecznościowa wprowadziła „trzystopniowe podejście” do poprawy autentyczności historii pojawiających się w wiadomościach wyborców. Obejmuje ono usuwanie treści, które naruszają standardy społecznościowe marki, ograniczenie rozprzestrzeniania się informacji, które nie naruszają bezpośrednio standardów społecznościowych, ale są uważane za „podważające autentyczność platformy” oraz udostępnienie ludziom większego kontekstu na temat informacji, które otrzymują.

Firma rozszerzyła również program sprawdzania faktów na 16 języków.

Kiedy sprawdzający fakty uzna post za fałszywy, obniżamy jego pozycję na osi czasu, znacznie zmniejszając jego dystrybucję” – powiedziała Geisel.

Facebook twierdzi, że ma także całodobowy zespół ds. bezpieczeństwa, który pracuje nad zdemaskowaniem „nadużyć platformy”.

Usunęliśmy tysiące stron, grup i kont, które angażowały się w skoordynowane nieautentyczne zachowania na naszej platformie” – powiedziała Geisel.

Co jeszcze?

Przygotowując się do eurowyborów Facebook ma także otworzyć nowe centra operacyjne, skoncentrowane na „integralności wyborów”. Centra, w tym jedno w Dublinie, będą gościć ekspertów z Facebooka, Instagrama i WhatsApp, a także będą czerpać korzyści ze współpracy między prawnikami, naukowcami i komisjami wyborczymi.

Będą służyć jako dodatkowa obrona przed fałszywymi wiadomościami i dezinformacją, mową nienawiści, ograniczaniem wyborców i ingerencją w wybory” – powiedziała Geisel.

Źródło: euronews.com