24 września, przemawiając na festiwalu Atlantic w Waszyngtonie, Nick Clegg, wiceprezes ds. globalnych i komunikacji Facebooka, przedstawił środki, które portal podejmuje, aby zapobiec ingerencji z zewnątrz w wybory. Omówił także stosunek Facebooka do wypowiedzi politycznych na platformie. Jest to oparte na fundamentalnej wierze Facebooka w wolność słowa i szacunek dla procesu demokratycznego.


Sprawdzanie faktów w treściach politycznych

Facebook opiera się na zewnętrznych weryfikatorach faktów, aby pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się fałszywych wiadomości i innych rodzajów wirusowych dezinformacji, takich jak memy lub zmanipulowane zdjęcia i filmy. Platforma nie uważa jednak, aby jej rola polegała na osądzaniu debat politycznych i zapobieganiu dotarcia treści politycznych do odbiorców oraz poddaniu jej publicznej debacie i kontroli.

Właśnie dlatego Facebook zwalnia polityków ze swojego zewnętrznego programu sprawdzania faktów. Oznacza to, że nie będzie wysyłać treści organicznych ani reklam pochodzących od polityków do swoich zewnętrznych partnerów sprawdzających fakty w celu weryfikacji tychże treści. Jednak gdy polityk udostępnia wcześniej podważone treści, w tym linki, filmy i zdjęcia, platforma będzie degradowała tego typu wpisy. Więcej informacji na temat zewnętrznego programu sprawdzającego faktów i kwalifikowalności treści można znaleźć na oficjalnej stronie Facebooka.

Wyjątki od reguł

Pierwszy raz od 2016 roku Facebook robi wyjątek. Oznacza to, że jeśli ktoś złoży oświadczenie lub udostępni post, który łamie standardy społeczności Facebooka, platforma będzie na to zezwalała jeśli stwierdzi, że interes publiczny przeważa nad ryzykiem.

Facebook będzie traktować przemówienia polityków jako treści godne opublikowania, które z reguły powinny być widoczne i słyszane. Jednak zgodnie z zasadą, że platforma stosuje inne standardy do treści, za które otrzymuje płatność, nie będzie to miało zastosowania w przypadku reklam. Jeśli ktoś zdecyduje się opublikować reklamę na Facebooku, musi nadal spełniać standardy społeczności i zasady reklamowe platformy.

Facebook podejmując decyzję co do wiarygodności publikowanych treści, ocenia wartość interesu publicznego i wartość danej wiadomości pod kątem ryzyka wyrządzenia szkody. Równoważąc te interesy, platforma bierze pod uwagę szereg czynników. Jednym z nich są okoliczności właściwe dla danego kraju, takie jak to, czy trwają wybory, czy kraj jest w stanie wojny.

Innym jest charakter politycznych tekstów. Ważna jest m.in. struktura polityczna kraju, w tym kwestia, czy kraj ma rozwiniętą wolną prasę. Oceniając ryzyko wyrządzania szkód, Facebook bierze pod uwagę także rozmiar ewentualnej szkody. Na przykład treści, które mogą podżegać do przemocy, mogą stanowić zagrożenie bezpieczeństwa. W tym przypadku przewyższa tu wartość interesu publicznego. Każda z tych ocen ma charakter całościowy i kompleksowy i uwzględnia międzynarodowe standardy praw człowieka.