Wszyscy mają wyrobione opinie na temat tego, kto jest winny za szerzenie kłamstw w prasie. To wina mediów. To wina Trumpa. Przed Trumpem była wina National Enquirer. To wina Facebooka. I chociaż wszystkie te jednostki odegrały swoją rolę w tej epidemii, prawda jest trudna do przyjęcia: to nasza wina.

Natura mediów zmieniła się. Teraz działają one głównie po to, aby przetrwać i przyciągnąć czytelników, a to my jesteśmy tymi czytelnikami. Jeśli chcemy doprowadzić do wyeliminowania fałszywych wiadomości, musimy przestać w nie klikać i przestać je rozpowszechniać. Nasze kliknięcie jest warte swojej ceny. Oto kilka wskazówek, jak dostrzec fałszywe wiadomości i niektóre realia, które musimy zaakceptować, jeśli chcemy partycypować w popieraniu wolnej i uczciwej prasy.

Dlaczego to się dzieje?

Placówki informacyjne to firmy mające właścicieli, którzy dbają o zyski, jak w każdej innej firmie. W czasach, kiedy prasa papierowa odgrywała dużą rolę, organizacje te potrzebowały tylko kilku mocnych artykułów, by sprzedać gazetę i zarobić. Teraz, gdy bardziej popularne są wiadomości online, ludzie kupują mniej czasopism. W dzisiejszych czasach chodzi o uzyskiwanie kliknięć i przychodów z reklam. Każdy artykuł musi być „klikalny”, w innym przypadku jest nic nie wart. Każda historia musi więc mieć chwytliwy nagłówek i prowokacyjne zdjęcie.

Co więcej, serwisy informacyjne są pod silną presją, aby publikować wiadomości jak najszybciej. Im szybciej się pojawią, tym większy ruch uzyska portal. To kusi serwisy informacyjne do publikowania niezweryfikowanych historii. Panuje bowiem przekonanie, że można później wprowadzić poprawki lub usunąć artykuł, jeśli jest zły. A ponieważ nikt nie jest za to karany, ta praktyka trwa. Istnieje jednak sposób, aby z tym walczyć.

Można ukarać takie serwisy informacyjne nie klikając na niedorzeczne nagłówki oraz nie dzieląc się niezweryfikowanymi wiadomościami. Należy udostępniać tylko uzasadnione historie z wiarygodnych źródeł.

Jak rozpoznać fałszywe wiadomości?

Fake newsy są najczęściej łatwe do wykrycia, gdy wiemy, czego szukamy. Oto najczęstsze typy fałszywych wiadomości, o których trzeba wiedzieć.

Prawdziwe kłamstwa: całkowicie fałszywe historie, takie jak Pizzagate, które są popularyzowane przez mainstreamowe media.

„Raporty”: ta taktyka jest używana przez wiele popularnych mediów do publikowania artykułów, których nie mogą zweryfikować. Myślą, że pisząc „raport” przed ich nagłówkiem, zwalnia ich z odpowiedzialności za ich prawdziwość.

Zaprzeczenia: media mogą rozpowszechniać historie, których nie mogą zweryfikować przez rozpowszechnianie zamiast tego zaprzeczeń. Na przykład, reporter słyszy, że Godzilla wynurzyła się z morza. Jednak nie może znaleźć żadnych dowodów, że to jest prawda. Może zadzwonić do Straży Wybrzeża USA, a następnie opublikować historię, która mówi: „Straż Wybrzeża zaprzecza, że Godzilla wynurzyła się z morza”. Chociaż to stwierdzenie jest prawdziwe, media zdołały rozpowszechnić plotkę.

Wprowadzające w błąd nagłówki: przesady lub półprawdy w nagłówkach są stałym, prawie akceptowanym zjawiskiem. Jeśli brzmią one zbyt jednostronnie lub jeśli brzmią kompletnie absurdalnie, prawdopodobnie tak jest. Są to najwyraźniej przynęty na kliknięcie.

Jak można z tym walczyć?

Za każdym razem, gdy klikamy w fałszywą wiadomość, płacimy jej autorowi. Za każdym razem, gdy udostępniamy fałszywe wiadomości, nawet uważając, że są one niedorzeczne lub absurdalne, sprzedajemy te treści i wzbogacamy ich wydawcę. Jedynym sposobem na zatrzymanie fałszywych wiadomości jest zaprzestanie ich rozpowszechniania.

Media powinny rozważyć wykorzystanie nowej technologii do weryfikacji swoich współpracowników i źródeł. Technologia Blockchain może uwierzytelniać tożsamości w sposób, który do tej pory nie był możliwy. Blockchain może także weryfikować niezmienną lokalizację i znaczniki czasu, utrudniając fałszowanie raportów. Należy sprawdzać usługi informacyjne, które oferują tego rodzaju uwierzytelnianie i nagradzać je kliknięciami, a nie zwracać uwagi na źródła, które tego nie robią.

Facebook zrobił wiele w celu zwalczania fałszywych wiadomości, ale nadal pojawiają się one na naszych profilach. Platforma niedawno ogłosiła w jaki sposób używa weryfikatora faktów i sztucznej inteligencji, aby wykrywać fałszywe wiadomości i dezinformacje. Ale jak dotąd, kiedy je wykryją, po prostu poprawiają statystyki posta, ale nie usuwają tego posta.

Czy to wystarczy? Czy Facebook jest w ogóle zobowiązany do kontrolowania wiadomości, jeśli sam ich nie publikuje? Czy ludzie mają prawo rozpowszechniać kłamstwa, jeśli nie wyrządzają one żadnych szkód? Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia.

Nie należy klikać na niedorzeczne informacje, które się pojawiają. Jeśli wiadomo, że są fałszywe, ale uważamy, że są zabawne, wciąż płacimy za kliknięcie. Przestańmy to robić.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPaweł Adamowicz
Następny artykułJerzy Owsiak