Według nowego badania prawie 70 proc. Amerykanów uważa, że fałszywe wiadomości znacznie wpłynęły na ich zaufanie do instytucji rządowych, zaś połowa z nich uznaje fałszywe wiadomości za większe zagrożenie dla kraju niż terroryzm, nielegalna imigracja, brutalna przestępczość lub rasizm.

Wyścig prezydencki w 2016 r. był powszechnie uważany za pobudkę do widma wpływów zagranicznych, po tym, co rząd USA uznał za „systematyczną” rosyjską kampanię mającą na celu osłabienie demokracji. Ale podczas prezydentury Trumpa fałszywe wiadomości i dezinformacje stały się nowym frontem w politycznej wojnie USA.

Według badań przeprowadzonych przez Pew Research Center prawie 70 proc. Amerykanów uważa, że fałszywe wiadomości i dezinformacje znacznie wpłynęły na ich zaufanie do instytucji rządowych. Eksperci ostrzegają przed pogłębiającym się kryzysem, jeśli sytuacja ta pozostanie bez kontroli.

Wielu czołowych demokratycznych pretendentów biorących udział w wyborach 2020 r. było ostatnio celem fałszywych treści, które zostały szeroko udostępnione w mediach społecznościowych. Wideo rzekomo pijanej Nancy Pelosi zostało rozpowszechnione przez Donalda Trumpa i zebrało miliony wyświetleń na Facebooku.

Rozpowszechnianie sfałszowanych treści politycznych przypomina nam cykl z 2016 roku, kiedy prawicowe teorie spiskowe, dotyczące zdrowia i sprawności psychicznej kandydata na prezydenta Hillary Clinton, zostały wzmocnione przez udokumentowane treści online. Rosyjskie wysiłki zmierzające do wpłynięcia na wyniki wyborów na korzyść Trumpa wykorzystały fałszywe reklamy i filmy, aby siać niezgodę w USA, wykorzystując rozbieżne kwestie, w tym relacje rasowe, imigrację i prawa do broni.

Sarah Miller, zastępca dyrektora Open Markets, powiedziała, że nie wystarczy oczekiwać od firm mediów społecznościowych samoregulacji w środowisku, w którym ich działalność opiera się na inwigilacji i eksploracji danych.

„Podstawowym modelem biznesowym Facebooka i Google jest promowanie sensacyjnych i angażujących treści, niezależnie od tego, czy są to treści prawdziwe” – powiedziała. „Jeżeli nie wkroczy rząd, nic się zasadniczo nie zmieni”.

Warner, który pracuje nad przepisami mającymi na celu rozwikłaniem tych problemów, powiedział, że rozwiązania mogą obejmować regulację cyfrowych reklam kampanii przez firmy internetowe takie jak Facebook i Google, sprawdzanie tożsamości i lokalizatorów geograficznych, a także wyraźniejsze rozróżnianie botów od prawdziwych ludzi oraz zwiększenie przejrzystości tego, jak dane konsumenckie są wykorzystywane przez platformy mediów społecznościowych.

Europa utorowała drogę do egzekwowania praw do prywatności i lepszej ochrony danych konsumentów poprzez wdrożenie polityk takich jak RODO. Komisja Europejska wystosowała również ostrzeżenie do Facebooka, Google’a i Twittera, aby wzmocniły swoje taktyki walki z fałszywymi wiadomościami.

Źródło: theguardian.com