Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Zmiany w Google Search z racji na wybory w USA. Wyniki wyszukiwań będą cenzurowane

komputerswiat.pl, 13 września 2020 r. W USA niedługo odbędą się wybory prezydenckie. Wziąwszy pod uwagę teorie spiskowe dotyczące poprzednich wyborów i ich wyniku, Google postanowiło wprowadzić w swojej wyszukiwarce mechanizm niestety, nieco podobny do cenzury. Google poinformowało na swoim blogu, że przy okazji nadchodzących wyborów prezydenckich zmienią się zasady dotyczące uzupełniania haseł. Chodzi tu o frazy, które wpisujemy w wyszukiwarce Google, a ta podpowiada nam, co może być dalej. Według Google niektóre wyrażenia są dość niezręczne i mogą mieć niekoniecznie dobry wydźwięk. Firma postanowiła więc, że usunie dopowiadanie takich fraz, które zachęciłyby do wyboru na konkretnego kandydata. Google podało jako przykłady takie frazy, jak „możesz wpłacić datki” na danego kandydata czy „możesz głosować telefonicznie”. Co więcej, gdy wpiszemy taką frazę jak „Joe Biden is” czy „Donald Trump is”, nie pojawią się już żadne sugestie. Co więcej, Google już w czerwcu usunął ok. 2,5 tys. kanałów na YouTube, które mogły prowadzić do dezinformacji politycznej, a potem wprowadził zmiany w regulaminie, które dotyczyły fałszywych informacji na temat wyborów. Czytaj więcej…


Koalicja PiS i PSL? Kaczyński: Rozmawialiśmy z Kosiniakiem-Kamyszem. Bejda: To fake news

polskatimes.pl, 13 września 2020 r. Szef PiS Jarosław Kaczyński twierdzi, że przedstawiciele jego partii rozmawiali z lidem ludowców Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem o „ewentualnej współpracy w rządzie”. Poseł PSL Paweł Bejda twierdzi, że nie było żadnych tego typu rozmów. – Dla mnie to są fake newsy w charakterze straszaka dla pana Gowina i Ziobry – stwierdził. Opóźnia się zapodawana od dawna rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego. Z doniesień medialnych wynika, że sprawa nie jest prosta, gdyż w szeregach Zjednoczonej Prawicy nie ma zgodności, co do formy przyszłej współpracy pomiędzy PiS, a koalicjantami partii rządzącej – Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i Porozumienia Jarosława Gowina. Jak donosiła „Gazeta Wyborcza” premier Mateusz Morawiecki chciałby poszerzyć koalicję o ludowców i pozbyć się Solidarnej Polski. Zdaniem dziennika w sierpniu szef rządu miał spotkał się w tej sprawie z liderem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Czytaj więcej…


Co robią byli posłowie PiS? Połowa odnalazła się na państwowych posadach

onet.pl, 13 września 2020 r. Przypadki Antoniego Dudy i Łukasza Zbonikowskiego nie są odosobnione. Prezesi, dyrektorzy i ich zastępcy, członkowie zarządów oraz rad nadzorczych – to zajęcia wielu byłych posłów PiS. W niespełna rok od przegranych dla siebie wyborów połowa dawnych reprezentantów partii rządzącej w Sejmie znalazła się w administracji publicznej i spółkach Skarbu Państwa. W ostatnich tygodniach media obiegły informacje o intratnych posadach byłych posłów PiS: Antoniego Dudy i Łukasza Zbonikowskiego. Pierwszy z nich został członkiem rady nadzorczej PKP Cargo, drugi prezesem Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych w Dęblinie. Po tygodniu Zbonikowski stracił pracę, stryj prezydenta Andrzeja Dudy pozostał na swoim stanowisku. Czytaj więcej…