Rosyjskie konta udające obywateli Stanów Zjednoczonych na Instagramie generowały treści skierowane do obu stron sporu politycznego z myślą o wpływaniu na przebieg elekcji w 2020 roku.

21 października Facebook ogłosił usunięcie siatki 50 kont na Instagramie publikujących informacje na temat aktualnych problemów społecznych i politycznych w USA oraz wyborów prezydenckich, które odbyć się mają w 2020 r.

Facebook przyznał, że organizacja „pochodzi z Rosji” i „ma powiązania z organizacją Internet Research Agency (IRA)”, czyli rosyjskiej „farmy trolli”, która wcześniej była wiele razy aktywna jeśli chodzi o amerykańskich internautów. Miała też swój udział w manipulacjach w okresie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 r.

Konta te, wszystkie powiązane z tą samą siatką organizacyjną, wzbudzały zaufanie poprzez wiarygodne reprezentowanie wielu aktywnych politycznie wspólnot amerykańskich: czarnych grup aktywistów, zwolenników wypowiadania się przeciwko przemocy policji, zwolenników policji, grup LGBTQ, chrześcijańskich konserwatystów, muzułmanów, ekologów, działaczy na rzecz praw do broni, a także południowych Konfederatów oraz zwolenników senatora Berniego Sandersa czy prezydenta Donalda Trumpa.

Mniejsza część zidentyfikowanych postów dotyczyła bezpośrednio wyborów w 2020 r. Wiele kont chwaliło Berniego Sandersa lub Donalda Trumpa. Konta z obu stron spektrum politycznego atakowały regularnie kandydata Demokratów Joe Bidena; niektórzy również atakowali słownie Kamalę Harris i Elizabeth Warren. Prawie połowa z usuniętych kont twierdziła, że dokonają zamachu stanu z myślą o przejęciu Florydy.

Wybór celów i odpowiednich treści odzwierciedla kampanie wcześniej wdrożone przez rosyjskie IRA. Klka postów w odnalezionym zestawie ponownie wykorzystywało lub odtwarzało znane już memy, dlatego Facebook nazwał siatkę mianem „IRACopyPasta”.

Osoby stojące za siatką kont dochowały wszelkich starań, aby ukryć swoje pochodzenie, stawiając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo przed nagłym wzrostem liczby odbiorców.

Wiele publikowanych postów składało się wyłącznie z memów, bez tekstu. Posty zawierające tekst zwykle pochodziły z rodzimych kont (rozprzestrzeniały się wirusowo). Facebook zauważył, że ta operacja „miała cechy dobrze zorganizowanej operacji w celu długoterminowego działania przy maksymalnym poziomie bezpieczeństwa i nacisku na ukrywanie tożsamości i lokalizacji”.

Większość z usuniętych przez Facebooka kont miało niewielką liczbę obserwujących: ponad połowa miała ich mniej niż 5 tys., a tylko jeden profil, skoncentrowany działalnością na kwestiach środowiskowych, miał ponad 20 tys.

Łączna liczba obserwatorów dla całej siatki kont to ok. 75 tys. obserwatorów. Kampania wydawała się być dziełem wykorzystującym nowe profile. a nie konta przejęte przez hackerów

Niektóre publikowane posty zyskiwały setki polubień, ale zazwyczaj były to niewielkie liczby. Wydaje się, że działalność była prowadzona prawie wyłącznie na Instagramie. Jednak wykorzystywano też Twittera, publikując na Instagramie zrzuty ekranu z tweetów od prawdziwych amerykańskich użytkowników.