W związku z listem do premiera Mateusza Morawieckiego, pięciokrotnie wzrosło zainteresowanie osobą ambasador USA w Polsce i osiągnęło 5,8MLN i 21K wzmianek. Georgette Mosbacher poruszyła kwestie wolności mediów i wolności słowa w Polsce. Korespondencja miała charakter nieoficjalny, jednak została upubliczniona.

Udział w budowaniu zasięgu brały przede wszystkim profile informacyjne, na wysokiej pozycji znalazł się także profil TT Radosława Sikorskiego.

Po sieci krąży przetłumaczona na język polski treść listu Mosbacher do Morawieckiego.

W obrębie tematu zaobserwowano podwyższony poziom wypowiedzi negatywnych – 21%. Przede wszystkim pojawiały się one w kanałach social media Facebook i Twitter.