Czy Donald Trump będzie prezydentem dwóch kadencji? Choć perspektywa ta może wydawać się odległa wśród nieskończonej serii okropnych nagłówków – “Syria! Ukraina! Oskarżenie! Impeachment!” – dla ostatniego prezydenta trzy nowe modele wyborcze z Moody’s Analytics przewidują jego zwycięstwo w 2020 r.


„Wyniki każdego z trzech modeli przedstawiają równie fascynujące prognozy tego, co może się zdarzyć w dniu wyborów, jednak wahamy się, aby zaufać tylko jednemu z nich” – czytamy w raporcie. „W rezultacie uśredniamy prognozy trzech modeli. Według otrzymanego wyniku, Trump utrzymałby kluczowe przemysłowe stany środkowego zachodu i przejął New Hampshire, Virginię i Minnesotę, zakładając historyczną średnią frekwencję”.

Wszystkie trzy modele – „model portfela”, „model giełdowy” i „model bezrobocia” – jak można się domyślić po ich nazwach, opierają się po części na średnim/wysokim stanie ekonomicznym. A ponieważ gospodarka pozostaje w dużej mierze silna, modele postrzegają Trumpa jako faworyta.

W „modelu portfela”, który kładzie duży nacisk na ceny gazu, ceny mieszkań i realny dochód osobisty, przewiduje się, że Trump wygra 351 głosami wyborczymi. Korzystając z „modelu giełdowego”, który w dużym stopniu opiera się na Wall Street, Trump wygrywa jedynie 289 głosami. „Model bezrobocia”, który łączy rzeczywisty dochód osobisty z aktualną stopą bezrobocia, przewiduje zwycięstwo Trumpa 332 głosami wyborczymi. To jest spowodowane – co tu dużo kryć – poprawą sytuacji ekonomicznej wielu rodzin za tej prezydentury.

Po uśrednieniu trzech modeli otrzymamy: 332 głosy dla Trumpa i 206 głosów dla demokratycznego kandydata. Taki wynik, gdyby prognozy się sprawdziły, stanowiłby wyraźną poprawę w porównaniu z wynikami Trumpa w 2016 roku.

Oczywiście są to tylko przewidywania. Oznacza to, że są zależne od szeregu danych, które mogą ulec zdecydowanym zmianom.

Najważniejszym jest oczywiście fakt, że gospodarka pozostaje na obecnym kursie. „Szczyt cyklu koniunkturalnego jest trudną rzeczą do prognozowania, a perspektywy gospodarcze są znacznie bardziej niepewne niż zwykle” – czytamy w raporcie. „W scenariuszu, w którym realne PKB USA spadnie łącznie o ponad 2 proc. w ciągu następnego roku, średnia z naszych trzech modeli wskazywałaby na zwycięstwo demokratów”.

Inną ważną zmienną, która może zaburzyć perspektywę prognozowaną przez Moody’s, jest frekwencja. Wszystkie powyższe scenariusze są zależne od średniej frekwencji dla partii, które nie rządzą. Gdyby wzrosła frekwencja wśród demokratów – a wybory w 2018 r. sugerują, że może tak być – sytuacja zmieniłaby się drastycznie.

„Przy założeniu, że w 2020 r. frekwencja wyborców partii niezajmujących urzędu – czyli demokratów i niezależnych – miałaby być równa jej historycznemu maksimum we wszystkich stanach, jedynie ‘model portfela’ przewiduje zwycięstwo Trumpa. Według powyższego scenariusza, kandydat Partii Demokratycznej wygrałby łatwo w tzw. ‘modelu rynku akcji’. W ‘modelu bezrobocia’ również odniósłby sukces, ale już nie tak spektakularny”.

Jak wynika z analizy Moody’ego, nie jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz, jaki przedstawia się na teraz. „W obecnej analizie bazowej Moody’s Analytics, która nie przewiduje recesji, wydaje się, że Trump przegra wybory w 2020 roku”.