Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Szułdrzyński: Racja stanu ważniejsza niż kampania wyborcza

rp.pl, 1 września 2019 r. Podobnie jak pięć lat temu na placu Zamkowym w Warszawie udało się przypomnieć światu, że to dzięki Solidarności i Janowi Pawłowi II, czyli Polakom, udało się rozmontować sowiecki komunizm, tak w niedzielę udało się przypomnieć, kto zaczął II wojnę światową, kto za nią odpowiada oraz kto był ofiarą, a kto sprawcą. Osiemdziesiąta rocznica wybuchu II wojny światowej to jedna z takich chwil, gdy przypominamy sobie, że istnieje coś takiego jak racja stanu. Zmieniają się rządy, sympatie wyborców, polityczne mody, lecz racja stanu trwa, gdyż są sprawy, które są niezmienne – położenie geograficzne i historyczne naszej ojczyzny. To właśnie one naznaczyły losy Polski, naszej kultury, tradycji i tożsamości, duchowego dziedzictwa. Czytaj więcej…

 


Donald Trump: Kochamy naszych polskich przyjaciół. Będę w Polsce wkrótce

wiadomosci.onet.pl, 1 września 2019 r. „Gratuluję Polsce. To wspaniały kraj i naród. Mamy wielu Polaków w naszym kraju, może nawet 8 milionów. Kochamy naszych polskich przyjaciół. Będę w Polsce wkrótce” – mówi prezydent USA 1 września w dniu rocznicy wybuchu II wojny światowej. Prezydent USA jest w drodze do Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego w sprawie huraganu. Dorian osiągnął najwyższą kategorię i przewiduje się, że będzie trzecim najsilniejszym huraganem atlantyckim w historii. O przesłanie dla Polski z okazji rocznicy II wojny światowej prezydenta USA zapytał – przy okazji konferencji prasowej – korespondent Polskiego Radia. Dziś podczas uroczystości na placu Piłsudskiego w Warszawie przemawiali trzej przywódcy: prezydent Polski Andrzej Duda, prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier oraz wiceprezydent USA Mike Pence. Mówili o trwających wciąż konsekwencjach II wojny światowej, konieczności pamiętania o tym konflikcie oraz wspólnej przyszłości. Czytaj więcej…

 


Rewolucja propagandy politycznej – manipulacja, farmy trolli, boty, fałszywe informacje

ceo.com.pl, 30 sierpnia 2019 r.  Na naszych oczach przetacza się prawdziwa rewolucja w propagandzie. Farmy trolli, boty, fałszywe informacje czyli tzw. fake newsy – to nowe metody uprawiania polityki i tłumienia sprzeciwu obywateli oraz manipulowania nimi. Znane zarówno w demokratycznej Wielkiej Brytanii , jak i autorytarnej Rosji Putina, stosowane w Ameryce prezydenta D. Trumpa, jak i na Filipinach rządzonych przez Rodrigo Duterte (przykład tych ostatnich wywołujemy nieprzypadkowo). Nieśmiało, póki co, sięgają po nie rządzący w Polsce. Nie jest tajemnicą, iż ostatnia wygrana PiS to konsekwencja m.in. dominacji nad opozycją w Internecie. Sen pokoleń o prawdziwej, rzetelnej, wolnej od cenzury informacji wprawdzie się ziścił, ale z czasem, stopniowo przepoczwarza się w koszmar. Okazało się, iż lekiem na brak informacji wcale nie musi być jej nadmiar. Mija trzydzieści lat od czasu, kiedy wraz z upadkiem Muru Berlińskiego, w krajach naszego regionu likwidowano cenzurę. To instytucja, która ograniczała elementarne prawo obywateli do swobodnego czytania, słuchania i mówienia tego, co chcieli. Dzisiaj świat o którym wówczas się marzyło wydaje się bliższy, bowiem żyjemy w czasach, które określa się erą „obfitości informacji”. Ale czy naprawdę o taki świat chodziło? W pierwszych kilku, kilkunastu latach niewątpliwe byliśmy usatysfakcjonowani choćby faktem, iż informacja pozostawała w zasięgu ręki. Była obszerna i wielowątkowa. Czuliśmy się doinformowani. Obecnie satysfakcja wygasa, bowiem założenia leżące u podstaw walki o prawa i wolności z XX wieku – walki między obywatelami uzbrojonymi w prawdę a reżimami z cenzorami i tajną policją – zostały wywrócone do góry nogami. Mamy teraz więcej informacji niż kiedykolwiek wcześniej, ale nie przyniosło to wyłącznie korzyści. Czytaj więcej…

 


Dera: Trump przyleci do Polski w ciągu trzech miesięcy

rp.pl, 1 września 2019 r. “W ciągu najbliższego tygodnia podamy do publicznej wiadomości datę wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce” – poinformował w „Kawie na ławę” prezydencki minister Andrzej Dera. Prezydencki minister Andrzej Dera oświadczył, że „jest zobowiązanie”, aby w przyszłym tygodniu przedstawić opinii publicznej termin wizyty prezydenta USA w Polsce. Poinformował też, że wizyta ma nastąpić w ciągu trzech najbliższych miesięcy. Zdaniem Dery prezydent Trump zachował się jak odpowiedzialny gospodarz i nic dziwnego nie ma w tym, że w obliczu zbliżającego się huraganu chciał zostać w kraju. Prezydenckiego ministra poparł Paweł Kukiz, który apelował, by nie doszukiwać się w odwołaniu wizyty podtekstów i przyczyn innych niż podane przez stronę amerykańską. Według polityków opozycji zasadniczym problemem jest to, że polska dyplomacja całą politykę zagraniczna opiera na osobie Donalda Trumpa, lekceważąc znaczenie naszych stosunków z Europą. Zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy PiS nadmiernie „rozdmuchało” sprawę wizyty prezydenta Trumpa. Poparła go Joanna Kluzik-Rostkowska z PO. Czytaj więcej…

 


Ważne słowa Dudy i Steinmeiera. Niedosyt po słowach Pence’a

rp.pl, 1 września 2019 r.  Andrzej Duda w przemówieniu wygłoszonym w Warszawie w dniu 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej przypomniał, że dziś, osiemdziesiąt lat po najstraszliwszej wojnie w historii świata, w Europie wciąż są siły, które są gotowe używać siły w celu zmiany granic. To ważne i potrzebne słowa. W czasie obchodów takich jak te, które 1 września odbywają się w całej Polsce, łatwo o patos i powtarzanie schematycznych formuł o zwycięstwie dobra nad złem, cierpieniu milionów, bohaterstwie żołnierzy i zobowiązaniu, że nigdy więcej nie pozwolimy na to, by taka tragedia się powtórzyła. To zdania, pod którymi bezpiecznie może podpisać się każdy. Polski prezydent wyszedł jednak poza taką formułę i zwrócił uwagę, że historia się nie skończyła. Że w Europie, która dziś zgodnie powtarza: „Nigdy więcej” wciąż dzieją się rzeczy, które „nigdy więcej” miały się nie powtórzyć. I nie pozostawił wątpliwości, co ma na myśli – wspomniał Gruzję i wydarzenia z 2008 roku, oraz Ukrainę i wydarzenia z 2014 roku, a więc wspomniał dwie ofiary rosyjskiej agresji, która doprowadziła do zmiany granic. Czyli czegoś co, na mocy Karty Narodów Zjednoczonych podpisanej po wojnie, nie powinno mieć miejsca. Ale ma – i ważne, że akurat prezydent Polski, kraju tak straszliwie doświadczonego przez kreślenie nowych granic w Europie przez Adolfa Hitlera i Józefa Stalina ostrzega przed tym, iż „to co było, może przyjść”. I wzywa przywódców świata do determinacji w sprzeciwie wobec agresji, której zabrakło Zachodowi w przededniu II wojny światowej. Raz godząc się na precedens – tak jak godzono się na niego w przypadku Austrii czy Czechosłowacji w dwudziestoleciu międzywojennym – można nagle obudzić się w świecie, w którym znów o losach całych narodów decyduje wyłącznie brutalna siła. Czytaj więcej…

 


Czy Polsce za straty wojenne należy się coś więcej niż tylko słowa?

gazetaprawna.pl, 2 września 2019 r.  Pomnik w Berlinie, specjalny fundusz czy partycypacja w odbudowie Pałacu Saskiego w Warszawie – w niemieckich elitach dojrzewa przekonanie, że Polsce za straty wojenne należy się coś więcej niż tylko słowa. Najważniejsi przedstawiciele niemieckich władz uczestniczyli wczoraj w polskich obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na Westerplatte byli przedstawiciele Bundestagu, a w Warszawie stawiła się kanclerz Angela Merkel i prezydent Frank-Walter Steinmeier. Jeszcze przed świtem Steinmeier i prezydent Andrzej Duda przemawiali w Wieluniu. Głowy państw oddały hołd ofiarom z miasta, na które 1 września 1939 r. o 4.40 spadły pierwsze niemieckie bomby. “Nie zapomnimy” – zapewniał Steinmeier. “Przyszedł czas, abyśmy także w Niemczech i w Berlinie znaleźli nowe i godne sposoby upamiętnienia” – dodawał. Czytaj więcej…

 


Wybory parlamentarne. Nasz sondaż: PiS będzie mieć jeszcze więcej posłów z Małopolski, a w Sejmie zdobędzie większość

gazetakrakowska.pl, 1 września 2019 r.  Na Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych zamierza głosować 53 proc. Małopolan, Koalicję Obywatelską poprze 27 proc., Sojusz Lewicy Demokratycznej otrzyma 8 proc. głosów, a Polskie Stronnictwo Ludowe – 5 proc. Taki rozkład poparcia dla poszczególnych partii przełoży się na 29 mandatów poselskich dla PiS, 11 dla KO, 1 dla SLD; PSL nie będzie mieć żadnego posła z naszego regionu. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego pod koniec sierpnia przez Polska Press Grupę we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia. Preferencje wyborcze sprawdzaliśmy nie tylko u Małopolsce, ale w całej Polsce. Wyniki ogólnopolskiego badania pokazują, że PiS utrzyma większość w Sejmie – będzie mieć 246 posłów. Tyle mandatów partii Jarosława Kaczyńskiego zapewni 45-procentowe poparcie w kraju. Na koalicję, której lideruje Grzegorz Schetyna, zagłosuje 30 proc. Polaków, co da jej 155 mandatów. SLD z 11-proc. poparciem zajmie 45 miejsc w Sejmie, a 6 proc. głosów na listy PSL przełoży się na 13 mandatów dla ludowców i Kukiz’15. Ani Konfederacja Wolność i Niepodległość, ani Bezpartyjni Samorządowcy nie przekroczą 5-proc. progu wyborczego. Jednego posła będzie mieć Mniejszość Niemiecka. Czytaj więcej…

 


W Polsce, gdzie historia jest bronią, upamiętniono wybuch II wojny światowej

nytimes.com, 1 września 2019 r.  Prezydent Rosji Władimir V. Putin nie został zaproszony na uroczystości do Polski. Prezydent Trump nagle odwołał swoją wizytę. Inni światowi przywódcy zebrali się w Polsce w niedzielę, aby upamiętnić początek najbardziej śmiercionośnego konfliktu w historii ludzkości. Wydarzenie to służyło podkreśleniu podziałów w Europie i w samej Polsce. W Warszawie Prezydent Polski Andrzej Duda wykorzystał okazję, by wygarnąć innym europejskim przywódcom to, że nie potraktowali poważnie zagrożenia ze strony rosyjskiej agresji. „Nadal mamy do czynienia, nawet w Europie, z powrotem imperialistycznych tendencji, próbami zmiany granic siłą, atakami na inne państwa, zajmowaniem ich ziemi, zniewalaniem obywateli” – powiedział podczas ceremonii na Placu Piłsudskiego. „Przymykanie na to oczu nie jest przepisem na pokój” – powiedział Duda. „To prosty sposób na ośmielenie agresywnych jednostek. To prosty sposób na wyrażenie zgody na dalsze ataki”. Czytaj więcej…

 


Za pomocą fałszywych konta w social media USA monitoruje cudzoziemców wjeżdżających do kraju

interestingengineering.com, 1 września 2019 r.  Urzędnicy amerykańskich służb obywatelskich i imigracyjnych (USCIS) mają teraz pozwolenie na tworzenie fałszywych kont w mediach społecznościowych w celu monitorowania informacji w social media dotyczących cudzoziemców ubiegających się o wizy, zielone karty i obywatelstwo. Celem jest poszukiwanie potencjalnych dowodów oszustwa i zachowanie bezpieczeństwa. Zmiana zasad nastąpiła po tym, jak Departament Stanu wprowadził inne podobne ruchy, takie jak wymaganie od osób ubiegających się o wizę w USA podania nazw użytkowników mediów społecznościowych. Jednak tworzenie fałszywych kont może nie przebiegać tak płynnie przy zasadach obowiązujących na platformach takich jak Facebook i Twitter. Obie bowiem zauważają, że podszywanie się pod inne osoby narusza ich warunki użytkowania. Czytaj więcej…