Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Język w walce politycznej

wiadomosci.onet.pl, 2 czerwca 2019 r. Najnowszy raport Rady Języka Polskiego dotyczący stanu ochrony języka polskiego został opracowany wyłącznie na podstawie analizy pasków głównych wydań „Wiadomości” TVP z lat 2016-2017. Co wyszło z badań? „Powszechną praktyką staje się przemoc symboliczna. (…) Krytyka przeciwników nie ma charakteru merytorycznego. Służy tylko zdyskredytowaniu poprzez kpinę, ironię, oskarżenie, ośmieszanie” – mówi dr hab. Rafał Zimny w rozmowie z Małgorzata Szczepańska-Piszcz. „(…) autorzy pasków w „Wiadomościach” traktują język nie jako dobro społeczne, ale jako instrument w walce politycznej, służący jednemu podmiotowi politycznemu w celu kreacji własnej wizji świata i narzucania jej obywatelom. Powszechną praktyką staje się przemoc symboliczna, czyli narzucanie debacie publicznej zespołu znaczeń zinterpretowanych ideologicznie. Krytyka przeciwników nie ma charakteru merytorycznego. Służy tylko zdyskredytowaniu poprzez kpinę, ironię, oskarżenie, ośmieszanie, kompromitowanie”. Czytaj więcej…

 


Nizinkiewicz: Komu nie należy podawać ręki

rp.pl, 2 czerwca 2019 r. Coraz głębsze antagonizmy polityczne przekładają się na jeszcze silniejsze podziały społeczne. O tym jak niebezpieczna to droga, przekonaliśmy się dotkliwie już nie raz. „Można się różnić, można się spierać. Ale nie wolno się nienawidzić”– mówił premier Tadeusz Mazowiecki. Niestety, w codziennej praktyce politycznej nienawiść jest na porządku dziennym. Danuta Hübner, Róża Thun, Bartosz Arłukowicz podczas wręczania zaświadczenia mandatów europosłów nie podali ręki przedstawicielom polskich władz, między innymi szefowi rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Nieobecna podczas uroczystości Janina Ochojska zadeklarowała podobne zachowanie. Nie jest to pierwszy, i zapewne ostatni, przypadek kiedy w Polsce polityk nie podaje ręki swojemu konkurentowi. Lech Wałęsa mógł jedynie „nogę podać” Aleksandrowi Kwaśniewskiemu podczas debaty prezydenckiej. Buta zgubiła urzędującego prezydenta. Jarosław Kaczyński podał rękę Donaldowi Tuskowi, gratulując mu objęcia posady szefa Rady Europejskiej, ale już wkrótce tłumaczył, że to było tylko „posunięcie polityczne”. We wrześniu 2015 roku, podczas porannych uroczystościach na Westerplatte, sam prezydent Andrzej Duda nie podał ręki stojącej obok premier Ewie Kopacz. Przypadki można mnożyć. Czytaj więcej…

 


Jak wygląda wojna o internet jutra

newsweek.pl, 26 maja 2019 r. W wyścigu do technologii 5G firmy z USA wciąż oglądają plecy Huawei. I nawet sankcje narzucone na chiński koncern przez prezydenta Trumpa nie dają im gwarancji sukcesu. Powody do niepokoju ma dziś grubo ponad pół miliarda posiadaczy smartfonów Huawei i jego tańszej marki Honor. A jeszcze większe ci, którzy czekają na kolejne modele, zwłaszcza na nowatorski Mate X, skrzyżowanie tabletu i smartfona, który składa się niczym książka. Bo po co szykować grubą kasę na efektowny gadżet, który byłby „wypatroszony” z najpopularniejszych narzędzi i aplikacji Google’a, takich jak poczta Gmail, Google Maps, sklep z aplikacjami Google Play, a pewnie też i serwis YouTube. Czytaj więcej…

 


W wyborach do PE Beata Szydło zdeklasowała wszystkich. Jak poradziłaby sobie w prezydenckich?

wprost.pl, 2 czerwca 2019 r. Gdy Beata Szydło zdobyła w wyborach do europarlamentu 525 tys. głosów, rozpoczęły się spekulacje, że może to właśnie była premier powinna zostać kandydatką Zjednoczonej Prawicy w nadchodzących wyborach prezydenckich. Portal WP przy pomocy panelu Ariadna postanowił sprawić, co o takiej możliwością sądzą Polacy. 525 tys. głosów – wynik Beaty Szydło w wyborach do Parlamentu Europejskiego pokazał, że była premier – mimo dymisji – cieszy się wciąż ogromnym poparciem społecznym. Imponujące zwycięstwo polityk wywołało lawinę spekulacji na temat tego, czy nie powinna sięgnąć po wyższe stanowisko niż posada europosła. Mówiło się m.in. o fotelu przewodniczącej Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej czy etacie unijnego komisarza. Pojawiły się też głosy, że może to Beata Szydło powinna wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich zamiast Andrzeja Dudy. W końcu spekulacje ucięła sama zainteresowana, które w zeszły piątek zapowiedziała, że nie planuje ubiegać się o urząd głowy państwa. „Zaangażuję się mocno w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy” – zapowiedziała Beata Szydło, która w 2015 roku poprowadziła Dudę do zwycięstwa jako szefowa jego sztabu. Czytaj więcej…

 


Twitter przeprasza za blokowanie kont krytycznych wobec Chin

rp.pl, 2 czerwca 2019 r. Twitter przeprosił za zablokowanie wielu kont krytycznych wobec Chin, którego dokonał kilka dni przed politycznie wrażliwą 30. rocznicą krwawego stłumienia protestów na placu Tiananmen. Przeprosiny nastąpiły po tym, jak aktywiści poinformowali o setkach twitterowych kont z „wewnątrz i na zewnątrz” Chin, krytycznych wobec Partii Komunistycznej, zawieszonych w mijającym tygodniu. Choć sam Twitter jest w Chinach zablokowany, to ta platforma, jak i inne zagraniczne serwisy społecznościowe, od dawna są wykorzystywane przez działaczy i krytyków rządu do poruszania tematów cenzurowanych na forach krajowych. Twitter w sobotę oświadczył, że chińskie władze nie zgłosiły kont ani nie prosiły o ich zawieszenie. Zamiast tego szefostwo portalu stwierdziło, że konta zostały zablokowane z powodu profili „angażujących się w różne formy manipulacji platformą, w tym spamu i innych nieautentycznych zachowań”. Wśród zablokowanych na Twitterze osób znalazła się część dysydenckich pisarzy czy działacz, który pomógł udokumentować prześladowania Ujgurów – mniejszości tureckojęzycznej w niespokojnym chińskim regionie Sinciang. Czytaj więcej…

 


Agentura wpływu przenika współczesny świat

biznes.interia.pl, 2 czerwca 2019 r. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że bez względu na to, jak bardzo zaawansowane są środki techniczne i radioelektroniczne używane przez służby specjalne, nigdy nie zdołają one zastąpić tej jedynej w swoim rodzaju broni w walce o dominację w różnych obszarach światowego porządku, w postaci tajnych agentów. Wszystkie światowe agencje wywiadowcze duże znaczenie przywiązują do pracy ze szczególnym rodzajem tajnych agentów, do pracy za pośrednictwem tzw. agentury wpływu, która w profesjonalnym slangu nazywana jest również źródłami specjalnie chronionymi. Agenci wpływu są najważniejszym instrumentem w realizacji zadań operacyjnych. Są „złotym” funduszem źródeł osobowych służb specjalnych każdego państwa. Termin „agent wpływu” pojawił się całkiem niedawno i natychmiast stał się bardzo popularny. Jednak określana tym mianem kategoria specyficznej i szczególnie utajnionej agentury znana jest od tysięcy lat. W zależności od epoki, w której funkcjonowały osoby określane tym terminem, a także w zależności od kraju, z którego pochodziły, nazywano je w różny sposób. Zawsze jednak osoby te wyróżniały się pewnymi szczególnymi cechami, które odróżniały je od innych kategorii agentów. Były to głównie osoby szlachetnie urodzone, o wybitnych zdolnościach i atrakcyjnym wyglądzie. Osoby te, po starannym przygotowaniu pod wiarygodną „legendą”, były wysyłane do sąsiednich społeczności, plemion, państw z zadaniem zajęcia ważnych stanowisk w strukturach władzy potencjalnego przeciwnika, celem wpływania na jego zamiary i decyzje. Czytaj więcej…

 


Szanse Trumpa w 2020 r. są gorsze niż można przypuszczać

medium.com, 1 czerwca 2019 r. Szanse prezydenta Trumpa na jego reelekcję w 2020 r. nie są tak dobre, jak wiele osób podejrzewa. Trump nie był w stanie przekonać opinii publicznej, że jest wyjątkowym prezydentem, ponieważ każdy inny poprzedni prezydent miał większe poparcie niż on. Nie otrzymał jeszcze (jak dotąd) dwupartyjnego potępienia jako jeden z najgorszych prezydentów, ponieważ Carter i Nixon mieli znacznie większe okresy niepopularności niż Trump. Zdania badaczy są podzielone co do Trumpa, gdyż wciąż umieszczają go bardzo nisko, gdy porównują go z innymi prezydentami. Poprzedni prezydenci uśrednili najwyższą dopuszczalną ocenę Gallupa na poziomie 77 proc. Dlaczego jest to ważne dla Trumpa? Jego najwyższy rating w ocenie Gallupa wynosi 46 proc. Każdy poprzedni prezydent w historii głosowania był w stanie uchwycić namacalną większość elektoratu, prawdopodobnie związaną z ich zdolnością do zdobywania większości głosów i poparcia ludzi. Trump nigdy nie miał takiego luksusu i takiego nie może też oczekiwać w 2020 r. Czytaj więcej…