Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Rosja zaostrza kontrolę internetu. Nowe rozporządzenie weszło w życie

wiadomosci.wp.pl, 5 maja 2019 r. Zgodnie z rozporządzeniem premiera Dmitrija Miedwiediewa, każdemu użytkownikowi komunikatorów internetowych w Rosji od niedzieli zostanie przypisany personalny numer identyfikacyjny. Przeciwko dyrektywie protestują obrońcy praw człowieka i opozycja. Operatorzy będą określać tożsamość użytkownika na podstawie numeru telefonu komórkowego. Jak podaje agencja TASS, operatorzy telefonii komórkowej są przygotowani technicznie do spełnienia warunków rozporządzenia. Niechętni projektowi pozostają operatorzy komunikatorów, którzy „nie wyrażają zainteresowania” tego rodzaju współpracą. Przeciwnicy rozwiązania twierdzą, że stanowi ono kolejny instrument, za pomocą którego Kreml próbuje uzyskać kontrolę nad internetem. Rozporządzenie premiera ma być częścią szeroko zakrojonego projektu, który został rozpoczęty już w ubiegłym roku. Wtedy w życie wszedł pakiet ustaw na podstawie których wszystkie wiadomości tekstowe, wideo i dźwiękowe są rejestrowane przez operatorów i przechowywane na specjalnych serwerach. Dostęp do tych danych mają funkcjonariusze służb specjalnych. W marcu tego roku zadecydowano o rozpoczęciu przygotowań do stworzenia wewnętrznej sieci, całkowicie odizolowanej od globalnej. Sieć ma być gotowa za dwa lata. Według komentatorów, „suwerenny internet” będzie służył do inwigilacji obywateli. Czytaj więcej…

 


Ustawa 447 – to przed nią chce Polskę zabezpieczać Mateusz Morawiecki. O co w niej chodzi?

tokfm.pl, 5 maja 2019 r. Premier Mateusz Morawiecki zapowiada, że rząd przyjmie prawo, które zabezpieczy Polskę przed jakimikolwiek roszczeniami związanymi z II wojną światową. W ten sposób rząd odnosi się do tzw. ustawy 447, która zdaniem przedstawicieli prawicy zmusi Polskę do wypłaty Żydom odszkodowań. Przeciwko amerykańskiej ustawie 447 od tygodni protestują skrajnie prawicowe środowiska. Prawo i Sprawiedliwość, któremu w obecnej kampanii wyrosła niewielka konkurencja po prawie stronie, czyli Konfederacja, próbuje zabrać głos w dyskusji nad rzekomymi roszczeniami wobec Polski. W tej sprawie wypowiadał się zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i prezes PiS Jarosław Kaczyński. „Próbuje się stwierdzić, że Polska ma w związku z II wojną światową jakieś zobowiązania finansowe. Otóż, tak, są zobowiązania finansowe – wobec Polski i wobec Polaków, a Polska żadnych zobowiązań nie ma” – mówił Kaczyński. Na razie jednak nie wiadomo, czy w ogóle jakikolwiek projekt trafi do Sejmu. Od początku kadencji w parlamencie działa zespół, który miał wypracować podstawy prawne do wypłaty reparacji Polsce. Po czterech latach działania, przewodniczący zespołu Arkadiusz Mularczyk podaje jedynie kolejne, coraz wyższe kwoty, które Niemcy mają nam być winni. Wczoraj prezes Kaczyński mówił już o bilionie złotych. Premier Mateusz Morawiecki, nawiązując do ustawy 447, deklarował przyjęcie rozwiązań prawnych, które mają być odpowiedzią na „jakiekolwiek roszczenia z jakiejkolwiek strony”. Czytaj więcej…

 


Wybory samorządowe w Wielkiej Brytanii. Obie główne partie tracą przez frustrację brexitem

wprost.pl, 3 maja 2019 r. Jak pokazują wstępne wyniki wyborów samorządowych w Wielkiej Brytanii, Brytyjczycy są niezadowoleni z działań dwóch głównych partii w sprawie brexitu. Zarówno rządząca Partia Konserwatywna, jak i opozycyjna Partia Pracy znacząco tracą poparcie na Wyspach. Po podliczeniu ponad połowy głosów oddanych w wyborach samorządowych, okazuje się, że Partia Konserwatywna straciła już 551 radnych. Spadek poparcia odczuwa też Partia Pracy, która po przeliczeniu części głosów straciła 73 radnych. Głównym beneficjentem brexitowego zamieszania okazuje się być partia proeuropejskich liberałów. Liberalni Demokraci jak dotąd uzyskali 354 mandatów radnych. To daje im realną szansę na dobry wynik w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zyskują także inne mniejsze partie i kandydaci niezależni. Zieloni, którzy popierają drugie referendum w sprawie brexitu, zdobyli już 68 mandatów. Cząstkowe wyniki wyborcze pokazują także dobry wynik kandydatów niezależnych, którzy jak dotąd zdobyli już 251 mandatów. Politolodzy twierdzą, że wynik brytyjskich wyborów samorządowych można odczytać jako znak protestu przeciw głównym partiom. W związku z brexitem linia politycznego podziału zaczyna wyglądać inaczej niż zwykle. Tym samym potwierdzają się prognozy ekspertów, którzy przewidzieli, że dwie główne partie zaczną tracić głosy wyborców, niezadowolonych tym, jak wygląda procedowanie nad wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Czytaj więcej…

 


Czy demokraci mogą wygrać w 2020 r.?

fivethirtyeight.com, 30 kwietnia 2019 r. Imigracja będzie prawdopodobnie głównym tematem wyborów w 2020 roku. Prezydent Trump uczynił ją być może najważniejszą kwestią jego prezydentury. Jak dotąd demokraci z powodzeniem walczyli z tym problemem, starając się zablokować politykę Trumpa, zamiast proponować pełnoprawny program alternatywny. Jednak dane z badań sugerują, że nastawienie opinii publicznej do imigracji może być nieco bardziej zgodne ze stanowiskiem demokratów niż republikanów. Demokraci mogą zrobić słuszny krok, jeśli w 2020 r. będą prowadzić kampanię na rzecz wizji zmiany systemu imigracyjnego. Jednak ten ruch wciąż niesie ze sobą ryzyko. Niektóre poglądy członków lewego skrzydła partii – takie jak zniesienie agencji ds. egzekwowania prawa imigracyjnego i celnego – mogą być szczególnie alienujące wśród Amerykanów, którzy obawiają się o bezpieczeństwo granic. Czytaj więcej…

 


Facebook walczy o ochronę eurowyborów

theguardian.com, 5 maja 2019 r. Niecałe trzy lata temu dyrektor naczelny Facebooka, Mark Zuckerberg, uznał pomysł, że fałszywe wiadomości na jego platformie mogły wpłynąć na wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, za szalony. Dziś firma przyznaje, że jest oblężona przez miliardy fałszywych kont, próbujących wpłynąć na wybory lub wpływać na ludzi w inny sposób. Pokonanie takich profili stało się kwestią przetrwania korporacji, a Facebook chce, aby użytkownicy wiedzieli, że firma zwiększyła swoje wysiłki, aby uporać się z tym problemem. Do sondażu, 23 maja, oraz kilka dni po nim, około 40 osób będzie monitorowało zmieniające się tempo konwersacji online, szukając oznak manipulacji, fałszywych wiadomości lub mowy nienawiści. Czytaj więcej…