Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Warszawa ma 2,07 mln mieszkańców, ale w weekend o prawie 200 tys. mniej

bankier.pl, 5 września 2019 r.  W Warszawie wiosną 2018 r. mieszkało 2,07 mln osób w tygodniu roboczym. W soboty i niedziele liczba ta spada jednak do 1,874 mln – poinformował w czwartek stołeczny ratusz, powołując się na nowatorskie badanie. Urząd m.st. Warszawy w 2018 r. – we współpracy z firmą telekomunikacyjną Orange – zastosował „nowatorską metodę oszacowania liczby mieszkańców Warszawy: analizę +big data+ z sieci telefonii komórkowej”. Jak poinformowano w czwarte w komunikacie ratusza, Urząd Statystyczny oszacował, że na koniec 2018 r. w Warszawie mieszkało 1 777 972 osób (960 312 kobiet i 817 660 mężczyzn), zaś w rejestrze osób zameldowanych w stolicy, prowadzonym przez Biuro Administracji i Spraw Obywatelskich, 31 grudnia 2018 r. było 1 637 488 osób. Tymczasem zebrane w nowy sposób dane pokazują, że w maju 2018 r. w wybranym tygodniu roboczym, czyli od poniedziałku do piątku w Warszawie przebywało w ciągu dnia średnio 2,275 mln osób. W tej liczbie są także ci, którzy przyjeżdżają do pracy spoza stolicy. Czytaj więcej…

 


Kto cię namierza? Dlaczego po cichu? I po co?

newsweek.pl, 5 września 2019 r.  „Partia wie, że w jej bazie osoba jest mężczyzną lub kobietą, jest ze wsi lub z miasta. Facebook wie o niej absolutnie wszystko. Ta głęboka analiza może wykazać, że w tej grupie są ludzie o bardzo konkretnych pasjach, lekturach, cechach osobowości” – o tym, jak Facebook i partie polityczne wykorzystują wiedzę o użytkownikach opowiada Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon. „Gra polityczna w Polsce toczy się przede wszystkim o ludzi mało aktywnych – takich, którzy nie idą głosować, którzy nie są przekonani do żadnych wyborów. To jest grupa z której partie chcą wyciągać nowych wyborców. Albo zniechęcić tych, którzy balansują na granicy iść – nie iść. Walka nie toczy się o aktywistów czy dziennikarzy na Twitterze, walka toczy się o ludzi z innych grup społecznych. Sęk w tym, że nie wiemy, jak przebiega ta walka – a chcielibyśmy wiedzieć. Dziś potężnym medium debaty politycznej są media społecznościowe, które zarabiają na płatnych treściach. Chcą, żeby tych treści było coraz więcej. Jeśli przychodzi klient i mówi: chcę dotrzeć ze swoim przekazem do kobiet, które czekają na dziecko albo czytają gazetę X w małym mieście na Podlasiu – to medium społecznościowe podaje mu takiego klienta na tacy. Tak robi Facebook”. Czytaj więcej…

 


Zarząd PO zawiesi bojkot TVP na czas kampanii? Tvp.info dotarło do projektu uchwały

tvp.info, 5 września 2019 r.  Na początku roku Grzegorz Schetyna zakazał członkom swojej partii wypowiadać się w Telewizji Polskiej. Odpowiednią uchwałę o bojkocie 22 stycznia br. podjął Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej i trwa on do dziś. Politycy PO w nieoficjalnych rozmowach nie kryją swojej złości w stosunku do Schetyny, za narzucenie takiej decyzji i liczą na zakończenie bojkotu. Do gotowego już projektu uchwały w tej sprawie dotarł portal tvp.info. „Zawiesza się bojkot telewizji publicznej zarządzony Uchwałą Nr 1/2019 Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej RP z dnia 22 stycznia 2019 roku w sprawie telewizji publicznej. Uchwała wchodzi w życie z chwilą podjęcia” – tak brzmi projekt uchwały, jaki rozesłany został do członków PO. Jeśli jej zapisy zostaną wprowadzone w życie, oznaczać to będzie, że niecałe 38 dni przed wyborami skończy się blisko 8-miesięczny bojkot. Czytaj więcej…

 


Trudnowski: Koalicja Obywatelska musiała wystawić innego kandydata

klubjagiellonski.pl, 5 września 2019 r.  „Grzegorz Schetyna ma świadomość, że jako lider opozycji nie cieszy się wysokim zaufaniem również we własnym elektoracie. Wystawienie przez lidera Platformy Obywatelskiej innego kandydata na premiera niż on sam musiało nastąpić prędzej czy później. Gdyby taka decyzja została podjęta jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, to dynamika tego roku wyborczego mogła być zupełnie inna. Zjednoczona opozycja pod przywództwem Grzegorza Schetyny wielu Polaków demobilizowała. W elektoracie Platformy wzrastało poczucie, że mimo bycia zdecydowanymi przeciwnikami Prawa i Sprawiedliwości nie znajdują w opozycji kogoś, kto budzi zaufanie” – komentował w telewizji w Polsce kandydaturę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premiera z ramienia Koalicji Obywatelskiej Piotr Trudnowski. „Drugą istotną kwestią jest potrzeba właściwego otwarcia czasu kampanii wyborczej. Skończyły się wakacje, Polacy wrócili do domów i tak duża zmiana, jak przesunięcie Schetyny to sygnał, który wyborców zwyczajnie zainteresuje. Rzecz trzecia, niebagatelna, to sam profil kandydatki. Trudno przypomnieć sobie jakąkolwiek kontrowersyjną wpadkę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Widać to szczególnie w zestawieniu z innymi politykami Platformy Obywatelskiej, którzy mają różne niefortunne wypowiedzi i działania na swoim koncie” – odpowiadał Trudnowski. Czytaj więcej…

 


Media społecznościowe podają nas reklamodawcom na tacy. Korzystają z tego komitety wyborcze

businessinsider.com.pl, 5 września 2019 r.  Wydatki na reklamy polityczne największych polskich komitetów wyborczych startujących w wyborach do Parlamentu Europejskiego wyniosły 1 669 937 zł – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, który powołuje się na dane zebrane przez Fundację Panoptykon, Fundację ePaństwo i firmę badawcza Sotrender. Najwięcej, bo 553 504 zł, na reklamy skrojone pod konkretnych wyborców wydał Komitet Wyborczy Koalicji Europejskiej. Na drugim miejscu znalazł się PiS z kwotą 278 828 zł. Na reklamy w Google’u przeznaczono z kolei łącznie 998 200 zł. Najwięcej wydał tu PiS – 392 300 zł. Kolejne miejsca należały do KW Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy (178 200 zł) i KKW Koalicji Europejskiej (117 300 zł). „Koalicja najwięcej zainwestowała w działania reklamowe kierowane do internautów z woj. mazowieckiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego. PiS nastawił się na tych z woj. mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego” – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Gazeta dodaje, że oba komitety wykupiły najwięcej reklam na Facebooku (KE – 2511, PiS – 1144). Czytaj więcej…

 


Jarosław Kaczyński w Siedlcach. Zapowiedział utworzenie nowego województwa

wiadomosci.wp.pl, 5 września 2019 r.  Prezes PiS na trasie okręgowych konwencji partii odwiedził Siedlce. Jarosław Kaczyński opowiadał, czym są „cysterny wstydu” i jak wiele pieniędzy Polska straciła w trakcie rządów poprzedników. Zapowiedział też wydzielenie Warszawy z woj. mazowieckiego. Jarosław Kaczyński goszcząc w Siedlcach stwierdził, że PiS prowadzi zazwyczaj kampanię pozytywną, ale teraz chce pokazać „skalę nadużyć” i przykłady „tego, jak Polska była rządzona”. Prezes PiS opowiadał o towarzyszących kampanii wyborczej „cysternach wstydu”. „Do Polski przez lata, prawdopodobnie przez całe 8 lat codziennie wjeżdżało 600 takich cystern, które były sprzedawane bez akcyzy. W ciągu tych 8 lat to około 60 mld złotych strat” – powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS przekonywał, że razem z innymi sposobami wyłudzania VAT-u, polski budżet stracił przez 8 lat tyle, ile otrzymał z funduszy unijnych. „Proszę sobie wyobrazić, gdzie byśmy byli, gdyby te pieniądze nie trafiły do kieszeni oszustów” – powiedział. Kaczyński poszedł nawet dalej i prosił sympatyków, by zastanowili się, jak wyglądałaby Polska, gdyby „tak skuteczny rząd” trwał nieprzerwanie od lat 90-tych. Czytaj więcej…

 


Microsoft, Google, Twitter i Facebook planują defensywę przeciwko Rosji

centrumxp.pl, 5 września 2019 r.  Jeśli korzystacie z regularnie z Sieci i uważacie, że macie wyrobione poglądy polityczne, to mam dla Was złą wiadomość. Na 90 proc. poglądy te mogły zostać Wam zasugerowane i bazują na manipulacji. Jeśli nie wiecie, o czym dokładnie mówię, to polecam seans dokumentu „Hakowanie świata”, który dostępny jest na Netfliksie. Traktuje on o aferze z Cambridge Analityca, która wykorzystując dane udostępniane przez Facebook, brała czynny udział w odpowiednim „przygotowaniu” wyborców zarówno do wyborów prezydenckich w USA, jak i do referendum w sprawie Brexitu. Temat ten jest jak rzeka. Faktem jest jednak to, że nasze uzależnienie od Sieci stało się naszą słabością i jesteśmy bardzo podatni na wszelkiego rodzaju manipulacje i fake newsy. Największe korporacje, takie jak Microsoft, Google, Twitter oraz (o ironio) również Facebook, chcą wprowadzić nieco transparentności do procesu wyborów. Z jednej strony to naprawdę szczytny cel, ale z drugiej brzmi to nieco zabawnie, bo trudno zakładać, że korporacje te, które same na pewno mają jasno ukierunkowane interesy polityczne, będą w stanie sprawiedliwie chronić demokrację.  Czytaj więcej…

 


Życiowe mądrości wujka Kazka. Recenzja „Polityki” Patryka Vegi

klubjagiellonski.pl, 5 września 2019 r.  Co nakręcił nam Patryk Vega? Mówiąc najkrócej: wulgarno-prymitywny moralitet o polityce na poziomie sylabusa z pierwszego roku politologii. Albo kinową ekranizację imieninowego spotkania u wujka Kazka, gdzie anegdota goni anegdotę, a każda tylko mądrzejsza i głębsza od poprzedniej. Jak w praktyce wyglądała wulgarno-prymitywna cześć filmu? O tym można się było już przekonać w trailerze. Na kinowym ekranie było tylko tego jeszcze więcej, momentami jeszcze brutalniej i odrzucająco. Generalnie Vega kontynuował zabawę we własnej estetyce „brutalizmu-realizmu” znanej z poprzednich filmów, co z faktycznym realizmem społecznym nie ma wiele wspólnego. A część moralizatorska? Całą „Politykę” można skwitować jako autorską wariację wokół cytatu, który pamiętam jeszcze z maturalnego vademecum do wiedzy o społeczeństwie (żeby nie umniejszać Vedze – poziom rozszerzony). „Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie” – tak stwierdził brytyjski myśliciel Lord Acton, którego nazwisko pada na zajęciach z historii myśli politycznej jeszcze na pierwszym roku politologii lub kierunków pokrewnych. I wokół cynicznie zwulgaryzowanej interpretacji tego cytatu zbudowany jest cały film.  Czytaj więcej…