Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Kto na prezydenta? Sondaż Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24

fakty.interia.pl, 18 października 2019 r. 51 proc. Polaków zagłosowałoby na Andrzeja Dudę, gdyby w drugiej turze wyborów prezydenckich miałby zmierzyć się z Donaldem Tuskiem. Były premier, a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej mógłby liczyć na 40 proc. poparcia – wynika z sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24. 9 proc. ankietowanych nie potrafiło udzielić odpowiedzi. W ewentualnym starciu Andrzej Dudy z Małgorzatą Kidawą-Błońską obecny prezydent wygrałby z 48-proc. poparciem. Kandydatka KO uzyskałaby 42 proc. Gdyby Andrzej Duda zmierzył się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, zyskałby 53 proc. poparcia, a szef PSL o 15 pp. mniej. Spotykając się w drugiej turze wyborów prezydenckich z Rafałem Trzaskowskim, Andrzej Duda zyskałby 52 proc. poparcia. Na obecnego prezydenta Warszawy zagłosowałoby 37 proc. badanych. Ostatnią parą ewentualnych rywali, o którą spytano w sondażu, jest obecny prezydent z Robertem Biedroń. Andrzejowi Dudzie 56 proc. pytanych oddało swój głos, z kolei na przedstawiciela Wiosny 35 proc. Czytaj więcej…

 


Trump i Facebook. Chłopcy do bicia

rp.pl, 18 października 2019 r. Stany Zjednoczone ogarnęła przedwyborcza gorączka. Od kilku dni opinię publiczną elektryzują cztery tematy: kampania prezydencka, Facebook, Trump i miliony dolarów. Po raz kolejny chłopcem do bicia stał się urzędujący prezydent oraz serwis społecznościowy z siedzibą w Palo Alto. Dlaczego? Po wyścigu prezydenckim 2016 roku Facebook był mocno krytykowany za to, jak łatwo można było za jego pomocą manipulować wyborami. 8 października komisja ds. wywiadu Senatu USA przyjęła raport oskarżający Rosję o zorganizowanie całej kampanii manipulacyjnej. Sam portal za największe problemy uznał dezinformację i mechanizmy politycznych reklam. Fałszywe informacje rozchodziły się znacznie szybciej niż prawdziwe, a na końcu mało kto potrafił rozróżnić jedne od drugich. Z kolei Rosjanie płacili za reklamy, które prowadziły do społecznej polaryzacji. Dlatego firma wyciągnęła wnioski: zatrudniła armię ludzi, którzy kasowali fałszywe konta, skąd najczęściej rozsiewano fałszywe informacje, oraz zatrudniła instytucje zajmujące się sprawdzaniem faktów, które ostrzegały przed fake newsami. Wprowadziła też ograniczenia dotyczące reklam politycznych – mogły je fundować jedynie uprawnione podmioty. Na przykład podczas wyborów w Polsce, by wykupić reklamę w naszym kraju, trzeba było udowodnić, że ma się prawo prowadzić kampanię wyborczą zgodnie z polskim prawem. Czytaj więcej…

 


Sikora: „Duda jak Komorowski – wszystko wskazuje, że wygra reelekcję, ale ma jeszcze dużo czasu by to zepsuć”

opinie.wp.p, 20 października 2019 r.  Prezydent Andrzej Duda pewnie pokonuje Małgorzatę Kidawę-Błońską w sondażu IBRiS dla Wirtualnej Polski. Jego dzisiejsza sytuacja przypomina nieco położenie Bronisława Komorowskiego sprzed 5 lat – ma dużo czasu, by wszystko zepsuć. 53,5 proc. vs 39,2 proc. – tak wyglądałby wynik II tury wyborów prezydenckich, gdyby odbyła się ona w ten weekend, a na kartach do głosowania byłyby nazwiska Andrzeja Dudy i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. 7,3 proc. badanych nie wie na kogo oddałoby głos. Jak wynika ze szczegółowych danych, to głównie wyborcy Koalicji Polskiej (PSL i Kukiz) oraz Konfederacji. Trudno sobie wyobrazić, by masowo zagłosowali na kandydatkę PO, raczej zostaną w domach albo zagłosują na Dudę.  Czytaj więcej…

 


Piotr Witwicki: „Wyniki wyborów parlamentarnych 2019. Wielka polityka wraca do Sejmu”

opinie.wp.pl, 16 października 2019 r.  To coś więcej niż nowe rozdanie kart. Wyborcy zaufali partii rządzącej, ale nie pozwolili jej rozwinąć skrzydeł. Przez nowy parlament da się przeprowadzić ustawę, ale trzeba będzie się przy tym naprawdę nieźle nagimnastykować. Wracamy do czasów, gdy od szeregowego posła, a tym bardziej senatora będzie zależeć, to czy przejdzie ważny projekt. Parlament wraca do wielkiej gry. Kartka z kalendarza: 28 maja 1993 roku – gdy były minister wszedł na salę rząd już odwołano. Głos posła Dyki mógł uratować gabinet Hanny Suchockiej. Problemy z sejmową windą sprawiły, że polska historia potoczyła się inaczej. W obecnej sytuacji takie historie mogą się powtórzyć. Czytaj więcej…

 


W Senacie skończyły się żarty, zaczęły się schody

polityka.pl, 18 października 2019 r.  Jak wiadomo z historii wojskowości, łatwiej coś zdobyć, niż utrzymać. W piątek w Warszawie o przyszłości izby rozmawiali senatorowie Koalicji Obywatelskiej. Bąbelki z szampana otwartego po niespodziewanym zwycięstwie opozycji w Senacie szybko wywietrzały. Było co świętować, bo porażka PiS to spora niespodzianka. Pakt, polegający na niewystawianiu kontrkandydatów dla osób z innych partii opozycyjnych, udało się utrzymać w większości okręgów, choć nie było to łatwe. Wygrana ważyła się na ostrzu noża. Najlepszym przykładem jest mandat w Koszalinie, gdzie kandydat niezależny zdobył 43,9 tys. głosów, przedstawiciel PiS – 44,6 tys., a były poseł PO Stanisław Gawłowski, zwycięzca rywalizacji – 44,9 tys. Jarosław Kaczyński, tłumacząc porażkę, przywołał z kolei sytuację na Kaszubach, gdzie przeciw PiS wystartował odsunięty na boczny tor senator Waldemar Bonkowski (znany z antysemickich i ksenofobicznych wypowiedzi, oskarżany o przemoc przez żonę). Zdobył 12 proc. i pozbawił mandatu wojewodę Dariusza Drelicha (to ten, który po katastrofalnych wichurach na Pomorzu nie chciał wysyłać wojska „do zamiatania liści”). Wygrał kandydat KO Stanisław Lamczyk. Czytaj więcej…

 


Kampania Bidena nasila krytykę Facebooka

edition.cnn.com, 19 października 2019 r.  Kampania Bidena wywołała krytykę Facebooka, jednocześnie wzywając platformę do odrzucenia kolejnej fałszywej reklamy przeciwko Joe Bidenowi. W czwartkowym liście menedżer kampanii Bidena, Greg Schultz, oskarżył Facebooka za coś, co nazwał „głęboko szkodliwą” polityką. Stwierdził, że daje to „ogólne pozwolenie” dla kandydatów na korzystanie z platformy w celu „wprowadzania w błąd amerykańskich wyborców, podczas gdy Facebook czerpie zyski z wpływów z reklam”. Schultz napisał, że kampania będzie nadal stawiała czoła wyzwaniom. „W nadchodzących dniach i tygodniach Facebook będzie od nas słyszał o tych obawach, które podzielają również inni kandydaci, obywatele i organizacje, dla których priorytetem jest amerykańska demokracja”. Czytaj więcej…

 


Historia nie będzie po stronie Facebooka, bez względu na to, co powie Zuckerberg

cnbc.com, 18 października 2019 r.  Zdaniem Marka Zuckerberga ten polityczny moment, w którym żyjemy, to tylko chwilowe załamanie. A rola Facebooka w tym momencie – pozwalająca na ingerencję w wybory, fałszywe wiadomości i mowę nienawiści rozprzestrzeniła się w sieci ponad 2 miliardów użytkowników – ostatecznie będzie świetnie wyglądać w książkach historycznych. W swoim czwartkowym wystąpieniu na Georgetown University Zuckerberg szczegółowo opisał swoje przemyślenia na temat wolności słowa i roli Facebooka w podbijaniu poglądów, uczuć i wydatków na reklamę polityczną miliardów użytkowników. Powiedział, że nie zakazuje reklamy politycznej w witrynie, jak obiecały niektóre inne firmy społecznościowe, takie jak TikTok. Powiedział, że nikt nie chce, aby firmy technologiczne były arbitrem prawdy i wypowiedzi. Czytaj więcej…