Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Makowski: „Paździerzowa debata europejska. Cieszyć się z niej może jedynie Konfederacja”

opinie.wp.pl, 23 maja 2019 r. Debata przedstawicieli ugrupowań startujących do wyścigu europarlamentarnego była popisem nieprzygotowania, banałów i udzielania wymijających odpowiedzi na proste pytania. Na tym bezrybiu wyraziście zaprezentował się Krzysztof Bosak z Konfederacji, Adrian Zandberg przypomniał o swoim istnieniu, a Paweł Kukiz był jak z 2015. Na resztę można machnąć ręką. Jeśli to miała być debata na miarę najważniejszych wyborów do europarlamentu w historii, wyborów w których stawką jest symboliczne wotum zaufania dla rządu, albo postawienie na powrót do władzy opozycji – to polityczny mainstream koncertowo spaprał swoją szansę. Prowadzona w TVP1 przez Michała Adamczyka rozmowa z kandydatami PiS-u, Koalicji Europejskiej, Wiosny, Lewicy Razem, Kukiz’15 i Konfederacji, przypominała żart z inteligencji wyborców, a nie poważną dyskusję na temat fundamentalnych zagadnień, przed którymi stoi obecnie Polska i Europa. Czytaj więcej…

 


Jak zhakować wybory? Fake news – subtelna sztuka manipulacji

ceo.com.pl, 23 maja 2019 r. W pewnym „demokratycznym” kraju odbywały się wybory, tak więc jeden porządny obywatel poszedł do lokalu wyborczego i oddał swój głos. Kiedy wrócił do domu, żona spytała go na kogo zagłosował. Odpowiedział, że w tym roku postanowił dać szansę opozycji. Jego żona krzyknęła „Oszalałeś?! Zabiją nas oboje jeżeli nie zagłosujemy na aktualnego prezydenta! Wracaj i zmień swój głos!”. Facet niechętnie wrócił do lokalu i wyjaśnił strażom o tym, że zaszła pomyłka i chciałby zmienić swój głos. Strażnik odpowiedział: „Już nie trzeba proszę Pana, zrobiliśmy to za Pana!”. Pomimo tego, że ingerowanie w wynik wyborów to nie jest sprawa do żartów, nie jest to nowe zjawisko. Hakowanie wyników wyborów występowało już w historii pod wieloma postaciami, poczynając od lat 40-tych XX wieku. W dzisiejszych czasach, gdy cyberataki stają się coraz popularniejsze, to właśnie one stały się najsilniejszą bronią, za pomocą której jedno państwo może uderzyć w drugie. Przykładem najbardziej znanej metody wpływania na wynik wyborów jest domniemana rosyjska kampania podczas amerykańskich wyborów z 2016 roku. Miała ona polegać na manipulowaniu skomputeryzowanymi systemami głosowania. Wiele osób słyszało o niej dzięki licznym doniesieniom w mediach. Czytaj więcej…

 


Warzecha: „Precz z PiS” to jedyny pomysł opozycji

opinie.wp.pl, 18 maja 2019 r. Patrząc na stojących obok siebie na scenie na Placu Konstytucji polityków Koalicji Europejskiej i Donalda Tuska, można było pomyśleć, że to grupa kochających się przyjaciół. Nic bardziej mylnego. To trupa zżeranych ambicjami rywali, którym na wiecu udaje się udawać, że jest inaczej. Donald Tusk chyba pierwszy raz tak wyraźnie wyszedł z roli arbitra i szefa Rady Europejskiej, wygłaszając klasyczne wiecowe wystąpienie. „Nie możecie zostawić losu naszych dzieci i wnuków w ich rękach. Nasze dzieci i wnuki nigdy nam tego nie wybaczą. Idźcie do zwycięstwa. Polska znowu zadziwi świat i Europę. Wszystko w waszych rękach” – to nie był tekst zdystansowanego patrona, ale przywódcy obozu politycznego. Tyle że Tusk nim wcale nie jest i nie wiadomo, czy chce być. Realnie sznurki trzyma w ręku stojący obok niego Grzegorz Schetyna, którego jeszcze niedawno, na początku maja, Tusk demonstracyjnie pominął w tłumie po swoim wystąpieniu na Uniwersytecie Warszawskim. Tusk odniósł się do tych, którzy wskazują, że KE jest niespójna, nazywając ich malkontentami. Ale od takich retorycznych zabiegów Koalicja Europejska nie stanie się bardziej jednolita. To zakrzykiwanie problemu. Skutkiem eklektyczności KE jest między innymi to, że Schetyna nie może mieć pewności, że wszyscy wprowadzeni przez KE europosłowie dołączą po wyborach do Europejskiej Partii Ludowej. Jeśli tego nie zrobią, może to z kolei wpłynąć na przetrwanie KE do wyborów parlamentarnych. Nie mówiąc już o tym, że pretensję mogą mieć do Schetyny inni politycy EPP – bo jak to: wziął na listy ludzi, którzy zamiast wzmocnić ich frakcję, idą natychmiast do socjalistów? Czytaj więcej…

 


Wiejas: „Powódź może mieć wpływ na wynik wyborów”

opinie.wp.pl, 23 maja 2019 r. Sprzątać zalane obejścia, czy iść do urn – przed takim dylematem może stanąć wielu wyborców z Polski południowej i wschodniej. Kataklizm może wypaczyć wynik niedzielnego głosowania. Najważniejsze, co zaprząta teraz głowy politykom, to jak najszybciej pomóc ludziom poszkodowanym przez żywioł. Stąd obecność premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremier Beaty Szydło i szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego na zagrożonych terenach. Premier Morawiecki apelował: „Proszę o postawienie w stan gotowości wszystkich służb, o przesunięcie służb z innych części województwa tak, żeby była, żeby dostępność dla pomocy mieszkańcom”. Powodzie i podtopienia dotknęły tereny w województwach: lubelskim, podkarpackim, małopolskim, świętokrzyskim i śląskim. Dodatkowo stan wód może się długo utrzymywać powyżej poziomu alarmowego. A może być jeszcze gorzej, bo dla Polski południowo-wschodniej prognozowane są deszcze. Czytaj więcej…

 


Orędzie prezydenta Andrzeja Dudy. „Niech to będzie święto naszej demokracji”

wprost.pl, 23 maja 2019 r. O godzinie 20 prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie. „Wierzę, że nowo wybrani europarlamentarzyści będą z determinacją zabiegać o polskie sprawy w Europie, przyczyniając się do podnoszenia poziomu życia Polaków i rozwoju naszego kraju” – powiedział prezydent. „Szanowni Państwo w najbliższą niedzielę wybierzemy naszych przedstawicieli do PE. Zachęcam każdego uprawnionego do głosowania, aby skorzystał z przysługującego mu prawa i wziął udział w tych wyborach. Każdy głos ma znaczenie, każdy głos jest ważny. Idźmy na wybory bo wysoka frekwencja będzie potwierdzeniem wysokiej jakości polskiej demokracji” – powiedział prezydent Andrzej Duda. „Niektórym z nas może się nawet wydawać, że PE jest daleko, a kwestie poruszane w Brukseli lub Strasburgu nas nie dotyczą, ale nic bardziej mylnego. To jak kształtuje się Europa, to w którym kierunku będzie rozwijać się Unia zależy od każdego z nas. Nasze głosy razem z głosami milionów obywateli innych państw wpłyną na przyszłość Europy” – dodał prezydent. „Proszę aby każdy mieszkaniec polskiego miasta, miasteczka i wsi miał w tym swój udział. Nie może zabraknąć żadnego głosu, bo to decyzja o tym, w jakiej Europie będzie wzrastać nasza ojczyzna” – apelował Andrzej Duda. Czytaj więcej…

 


Facebook usunął ponad 2 mld fałszywych kont. To dane tylko za pierwszy kwartał tego roku

telepolis.pl, 23 maja 2019 r. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku Facebook usunął 2,19 mld fałszywych kont ze swojego serwisu społecznościowego. Dla porównania w ostatnim kwartale 2018 roku usunięto 1,2 mld fałszywych kont. Skąd tak duży skok w liczbie fałszywych kont skasowanych przez Facebooka na przestrzeni zaledwie pół roku? Jak tłumaczą przedstawiciele serwisu, to wynik automatyzacji stosowanej przez ich twórców. Starają się oni tworzyć jak największą liczbę kont w jak najkrótszym czasie. Według wyliczeń Facebooka, około 5 proc. miesięcznej liczby użytkowników nie jest prawdziwa. Wspomniane 5 proc. przekłada się na około 119 mln aktywnych fałszywych kont na Facebooku, którym udało się przejść przez sito weryfikacji. Serwis walczy z nimi na różnych etapach, blokując je przy próbie tworzenia, usuwając przy próbie zalogowania, a także likwidując już istniejące konta o wątpliwej reputacji. Mimo wszystko 2,19 mld usuniętych kont to porażająca liczba, jeśli weźmiemy pod uwagę, że miesięczna liczba aktywnych użytkowników Facebooka w miesiącu wynosi 2,38 mld. Czytaj więcej…

 


Facebook usunął dziesiątki fałszywych stron

euractiv.com, 23 maja 2019 r. Facebook usunął prawie 80 stron, które rozpowszechniały fałszywe wiadomości lub wykorzystywały taktykę mającą na celu wpływanie na głosowanie w nadchodzących eurowyborach. Amerykańska grupa Avaaz powiedziała, że powiadomiła Facebooka o ponad 500 stronach i kontach podejrzanych o napędzanie kampanii dezinformacyjnych. W rezultacie Facebook zamknął 77 stron i 230 kont rozpowszechniających fałszywe wiadomości dotyczące głównie skrajnej prawicy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce. Na samych stronach znalazło się łącznie sześć milionów obserwatorów, co według Avaaza było prawie trzykrotnie większe od liczby obserwujących wszystkie główne partie skrajnie prawicowe i euroskeptyczne w Europie. Czytaj więcej…