Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Ransomware największym zagrożeniem dla wyborów w USA?

cyberdefence24.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Rząd Stanów Zjednoczonych planuje uruchomić innowacyjny program, który będzie się koncentrować na ochronie baz danych oraz systemów rejestracji wyborców przed zbliżającą się kampanią prezydencką w 2020 roku – informuje Reuters. Systemy, o których mowa stały się celem rosyjskich hakerów podczas wyborów w 2016 roku. Przedstawiciele amerykańskiego wywiadu obawiają się, że cyberprzestępcy w przyszłym roku nie tylko będą atakować bazy danych, ale także manipulować, zakłócać, a także niszczyć zgromadzone informacje. „Oceniamy te systemy w kategoriach wysokiego ryzyka” – powiedział jeden z funkcjonariuszy, który pragnie pozostać anonimowym. Jak zaznaczył, taki stan rzeczy wynika z faktu, że są one jednym z niewielu elementów infrastruktury wyborczej, które posiadają regularny dostęp do Internetu. Jak podaje Reuters, Cybersecurity Infrastructure Security Agency (CISA) obawia się, że bazy danych mogą zostać zaatakowane przez oprogramowanie ransomware. „Najnowsza historia (przyp. red. cyberataki wymierzone w amerykańskie miasta) pokazała, że rządy stanowe oraz osoby je wspierające są celem tego typu ataków” – podkreślił dyrektor CISA Christopher Krebs. „Dlatego współpracujemy ze specjalistami i ich partnerami z sektora prywatnego, aby pomóc chronić bazy danych i reagować na ewentualne ataki oprogramowania ransomware”. Czytaj więcej…

 


Morawiecki: Jestem przekonany, że Kaczyński byłby lepszym premierem

rp.pl, 27 sierpnia 2019 r.  „Nie ma żadnych dowodów na to, że minister Ziobro wiedział o tym procederze, wiedział o czymś takim, co się tam miało dziać” – powiedział premier Mateusz Morawiecki, komentując aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. „W dużej bardzo instytucji, tam gdzie są tysiące ludzi, dziesiątki tysięcy ludzi, nie zawsze jest pani w stanie jako szefowa tej instytucji (…) określić w którym miejscu się dzieje coś złego. Trzeba po prostu wyciągać konsekwencje” – mówił Morawiecki w rozmowie z Anitą Werner w TVN24. Komentując sondaże dotyczące dymisji Zbigniewa Ziobry szef rządu wykluczył w tym momencie taką możliwość. „Będzie postępowanie sprawdzające. Będą podjęte odpowiednie kroki, będę podjęte odpowiednie decyzje. Teraz na razie trzeba wyjaśnić” – przekonywał. „Pan minister Ziobro powiedział, że wyłączy się z tej sprawy” – zaznaczył, oceniając, że rząd zareagował we właściwy sposób. Czytaj więcej…

 


Hejt obciąża także pomocników i podżegaczy

rp.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Za negatywne skutki szkalowania odpowiada nie tyko sprawca, ale i podżegacz oraz kierujący takim procederem. Tak karnie, jak i odszkodowawczo. Odpowiedzialność cywilna ze względu na majątkowy charakter może być bardziej dolegliwa dla sprawcy. Temat hejtu żyje za sprawą doniesień, jakoby (zdymisjonowany) wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą (Emilią), która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii Krystiana Markiewicza. Czytaj więcej…

 


Jak być przyzwoitym w internecie

polityka.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Szczerość, prostolinijność, wyrazistość, a nawet lekka bezceremonialność wypowiedzi w potocznym rozumieniu raczej dobrze się kojarzą. Przypisuje się te cechy osobom, które nie wstydzą się i nie skrywają swoich poglądów, nie kluczą, nie mataczą, nie owijają w bawełnę. Co mają w sercu, to na języku, wykładają kawę na ławę, walą prosto z mostu – jak głoszą popularne porzekadła. Entuzjaści internetu przekonują, że to jedna z jego podstawowych zalet, zaś zwłaszcza wyrazistość wypowiedzi uważają za warunek konieczny, by zostać tam w ogóle zauważonym. Owa wyrazistość to jednak, niestety, najłagodniej mówiąc, język niewyparzony, a często brutalny, agresywny, wulgarny. Wiele negatywnych i groźnych zjawisk jest w jakimś stopniu wynikiem owej „wyrazistości”. Hejt, lincz, cyberbullying (powtarzalne akty przemocy z użyciem technologii: nękanie, groźby, publikowanie lub rozsyłanie ośmieszających filmów, zdjęć czy informacji), trolling (wchodzenie w dyskusje po to tylko, żeby jątrzyć, obrażać, wywołać jeszcze większy konflikt), stalking (uporczywe nagabywanie, naprzykrzanie się, prześladowanie innej osoby i naruszanie jej prywatności), mowa nienawiści czy po prostu niewybredne komentarze na forach dyskusyjnych. Hamulce puszczają w anonimowych wymianach zdań, ale nie tylko. Użytkownicy mediów społecznościowych posługują się zazwyczaj prawdziwymi danymi, a mimo to zdarza się, i to często, że nie powściągają języka. Niezależnie od tego, z kim rozmawiają: z obcym, krewnym, znajomym z pracy czy studiów. Czytaj więcej…

 


Finansowanie TVP z budżetu jest uczciwsze. Nawet politycy się z tym zgadzają

spidersweb.pl, 26 sierpnia 2019 r.  Nieważne przy czyim imieniu postawimy krzyżyk w jesiennych wyborach. W teorii zagłosujemy na likwidację abonamentu RTV. Nikt nie chce bawić się w nieefektywne jego ściąganie. Nikt go nie lubi, wszyscy na niego narzekają, wielu chce się go pozbyć. Jednak gdy przychodzi, co do czego, nie udaje się. Abonament RTV przyprawia o ból głowy zajmujących się nim urzędników, ale nie są to na tyle poważne dolegliwości, by dyskusja nie trwała w najlepsze od lat. Według szacunków fiskusa abonamentu nie płaci co miesiąc 3 mln gospodarstw domowych. To dobrze oddaje nie tylko nasze podejście do samego płacenia za radiofonię i telewizję publiczną, ale także łatwość ściągania tej należności. Skutecznie po prostu się nie da. Pieniądze przeznaczone na radio i telewizję nie chcą ulec cudownemu rozmnożeniu, pracownicy Polskiego Radia i TVP nie chcą pracować za darmo, a sprzęt i jego utrzymanie kosztuje. Trzeba sobie radzić inaczej (nie zapominajmy o wpływach z reklamy). Czytaj więcej…

 


Maciejewski: Jedyny trzeźwy na pokładzie

rp.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Polityka staje się zaskakująco anachroniczna. Wracają dawne nawyki i zakurzone pomysły. W pewnej scenie niemego filmu „Szampan” – jednego z pierwszych dzieł Alfreda Hitchcocka – widzimy pijanego mężczyznę na pokładzie statku. Podczas flauty zatacza się on na wszystkie strony, ale kiedy tylko statkiem zaczyna mocniej kołysać, on jeden trzyma się prosto, podczas gdy wszyscy naokoło mają problem z utrzymaniem równowagi. Gdyby tylko ten obrazek wyciąć i zapętlić, utrwalić w formie internetowego GIF-a, mógłby służyć za uniwersalny komentarz polityki zagranicznej Donalda Trumpa. Ogólnoświatowy niesmak i zmieszanie, jakie zapanowały po jego próbie – czy raczej przymiarce do próby – odkupienia od Danii Grenlandii, mają w sobie coś z pobłażliwości świadków pijackiego wybryku. Ależ będzie temu Trumpowi głupio, jak wreszcie wytrzeźwieje; kiedy już wyparuje mu z głowy mocarstwowa megalomania, na pewno zejdzie posłusznie do swojej kajuty leczyć geopolitycznego kaca. Tylko co, jeśli właśnie zbliża się sztorm?  Czytaj więcej…

 


Sondaż: Hejt władzy prawie nie zaszkodzi

rp.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Tylko 30 proc. respondentów uważa, że afera w resorcie sprawiedliwości uderzy w PiS – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. We wtorek głos w sprawie hejtu w Ministerstwie Sprawiedliwości zabrał premier Mateusz Morawiecki. „W dużych instytucjach, gdzie zatrudnione są tysiące ludzi, nie można dokładnie określić, co w którym kącie jest, jakie brudy się zgromadziły. Dlatego pan minister Ziobro zareagował tak, jak powinien reagować” – powiedział. Czy podobnie kwestię odpowiedzialności widzą Polacy? W badaniu zapytano ankietowanych, czy afera w resorcie sprawiedliwości zaszkodzi PiS. Największa grupa – 42 proc. – uważa, że nie wpłynie ona negatywnie na notowania partii rządzącej. Do tego jeszcze nieco ponad 5 proc. uważa, że wzmocni to notowania partii. Czytaj więcej…

 


Google nie chce biurowych dyskusji pracowników o polityce. „Zaciekłe debaty o newsach i sprawach politycznych nie pomagają w pracy”

wirtualnemedia.pl, 27 sierpnia 2019 r.  Google wprowadził nowe wytyczne dla swoich pracowników dotyczące ich zachowania w miejscu pracy. Zgodnie z tymi zasadami osoby zatrudnione w koncernie w trakcie pobytu w biurze nie powinny prowadzić zaciekłych dyskusji dotyczących polityki czy bieżących wydarzeń, bowiem mają one niekorzystnych wpływ na pracę i wspólnotę pracowników. Google planuje też flagowanie maili oraz moderację biurowych platform komunikacyjnych. Nowe wytyczne dotyczące pracowników i ich postępowania w godzinach pracy zostały opublikowane przez Google na stronie internetowej. W dokumencie Google podkreśla, że każda z osób zatrudnionych przez firmę jest odpowiedzialna za swoje słowa wygłaszane w czasie pracy. Następnie Google zaznacza wprost, że nie życzy sobie aby pracownicy toczyli pomiędzy sobą gwałtowne dyskusje dotyczące kwestii politycznych czy najnowszych wydarzeń. „Chociaż wymiana informacji i idei pomiędzy kolegami w pracy pomaga w budowaniu naszej społeczności, to przerywanie dnia pracy przez zażarte dyskusje polityczne lub dotyczące najnowszych newsów nie mają już takiego działania” – wyjaśnia Google zaznaczając jednocześnie, że szefowie biur, działów i inni menedżerowie będą zwracać uwagę na te rozmowy wymieniane pomiędzy pracownikami, które nie są związane z ich obowiązkami zawodowymi. Czytaj więcej…

 


Fałszywe wiadomości pozostają w pamięci wyborców

thetimes.co.uk, 27 sierpnia 2019 r.  Naukowcy twierdzą, że fałszywe wiadomości, które wpływają na uprzedzenia polityczne ludzi, mogą prowadzić do trwale przechowywanych fałszywych wspomnień. Przedstawiono ludziom mieszankę prawdziwych i fałszywych wiadomości dotyczących aktualnych problemów. Uwierzyli oni, że fałszywe historie dotyczące przeszłych wydarzeń były prawdziwe, gdy rzucały negatywne światło na ich przeciwników. Ludzie nie tylko „pamiętali” fałszywe wydarzenia, ale też nie zakwestionowali swojej wiary, kiedy dowiedzieli się, że mogą być fałszywe. Czytaj więcej…