Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Google włącza się do walki z deepfake

cyberdefence24.pl, 27 września 2019 r.  3 tys. materiałów wideo zmienionych za pomocą technik deepfake udostępniło Google, w ramach walki z fałszywymi treściami. Tzw. głębokie fejki wykorzystują AI, by realistycznie odwzorować wygląd oraz głos osoby i stworzyć kłamliwy materiał – podało BBC. Wynajęci przez Google’a aktorzy dostarczyli nagrania wideo, które następnie zostały zmienione przez szeroko dostępne narzędzia do tworzenia fejków. Koncern uważa, że dostęp do szerszej próbki danych pozwoli naukowcom na opracowanie skutecznych metod walki z techniką deepfake, która zyskała rozgłos jeszcze w 2017 r. Fałszywe materiały mogą w realistyczny sposób pokazywać, że dana osoba wypowiedziała jakieś stwierdzenia, nawet jeśli naprawdę nigdy nie padły one z jej ust. Algorytmy sztucznej inteligencji (AI) po dostarczeniu im wystarczającej bazy materiałów wideo i audio prawdziwych wypowiedzi, np. polityków, są w stanie tworzyć nowe wypowiedzi, lub realistycznie przenosić rozpoznawalne twarze na ciała innych aktorów. Choć technika bywa używana w żartobliwy sposób, to może także pomagać przy szerzeniu teorii spiskowych czy propagandy – oceniło BBC. Czytaj więcej…

 


Adam Hofman: Te wybory zmienią scenę polityczną. SLD odzyskuje zagubione plemiona, a PO traci rację bytu

polskatimes.pl, 27 września 2019 r.  „Nie widać znużenia PiS-em. Ludzie są zadowoleni. Gdyby PO przez osiem lat rządów też coś dała Polakom, pewnie rządziłaby do tej pory. Mimo afer” – mówi Adam Hofman w rozmowie z Agatonem Kozińskim. I nie będzie mieć? Zawsze może je wypracować, tylko wtedy będzie musiała na nowo się spozycjonować i ustawić, gdzieś na osi lewica – prawica. Na prawo jest PiS, z kolei na lewo konsoliduje się Lewica. Ona teraz zagrała koncept trzech lewicowych pokoleń. To sygnał do starszych wyborców, że ich lata życia w PRL-u miały sens. Że pokolenie komunistów też ma wnuki, które niosą ten sam sztandar? Właśnie. Oni uważają, że Zandberg kontynuuje ich wielkie dzieło. Czytaj więcej…

 


To od lewicy zależy, ile będzie rządzić PiS

gazetaprawna.pl, 24 września 2019 r.  Lewica jest rozbita i skłócona. Licytuje się na radykalizm światopoglądowy albo w poczuciu rezygnacji puszcza oko do elektoratu betonowo-postkomunistycznego. Jej odpryski, korzystając z szantażu politycznego, zagospodarowuje Grzegorz Schetyna. Nowej twarzy na własną rękę szuka Robert Biedroń. Tymczasem bez powrotu do socjalnych korzeni odsunięcie PiS od władzy pozostanie marzeniem ściętej głowy. Kto choćby pobieżnie interesuje się amerykańską polityką, powinien pamiętać, pod jakim hasłem przebiegała kampania prezydencka Billa Clintona, walczącego w 1992 r. z George’em Bushem seniorem. 46-letni Clinton przeciwstawił stabilizacji na świecie po upadku żelaznej kurtyny i zwycięstwu w Zatoce Perskiej – którymi chwalił się szykujący się na drugą kadencję prezydent – slogan „Gospodarka, głupcze”. Zamiast dumnie brzmiących, ale nieprzekładalnych na życie przeciętnego Amerykanina haseł, demokrata zaproponował alternatywę w postaci przeniesienia ciężaru obciążeń budżetowych ze zbrojeń na nowe miejsca pracy, reformy podatkowej i rozwoju technologicznego. Czytaj więcej…

 


Przemysław Sadura: Wyborcy nie są już naiwnymi idealistami

fakty.interia.pl, 27 września 2019 r.  „Ostatnie cztery lata to historia różnych afer, które okazały się nieszkodliwe dla Prawa i Sprawiedliwości. Stąd przekonanie, że PiS jest aferoodporny, teflonowy. Właśnie cynizm wyborców powoduje, że afera nie jest w stanie zagrozić wysokim notowaniom partii” – mówi w rozmowie z Interią dr hab. Przemysław Sadura, socjolog z UW i współautor raportu z badań socjologicznych elektoratów partyjnych „Cynizm polityczny Polaków”. „Z jednej strony cynizm to jest skrajny pragmatyzm, pójście za swoim interesem, ale nam chodzi też o takie trochę głębsze rozumienie, które funkcjonuje w naukach humanistycznych. Bardzo wpływowa swego czasu książka niemieckiego filozofa Petera Sloterdijka pokazała, że cynizm jest pewną nową formacją myślową, która jest świadoma błędów, a jednocześnie konsekwentnie wybiera błędną ścieżkę. I w tym sensie trudno jakkolwiek takie podejście skrytykować. To napięcie między dwoma rozumieniami cynizmu pomaga nam interpretować różne paradoksy, na które natrafiamy, gdy prowadzimy badania z wyborcami”. Czytaj więcej…

 


Co PiS musi zrobić, aby wygrać jesienią? Prof. Maliszewski w „Sieci”: Musi każdego dnia zabiegać o mobilizację wyborców

wpolityce.pl, 13 sierpnia 2019 r.  „Jak wiadomo, lepsze jest często wrogiem dobrego, czyli w mojej ocenie Prawo i Sprawiedliwość powinno kontynuować linię z kampanii majowej, ale z mocnym odświeżeniem. Kampania jesienna będzie wyrazistym wyborem za lub przeciw osiągnięciom PiS w ostatnich czterech latach. To dla tej formacji korzystne pole sporu”. Michał Karnowski rozmawia na łamach tygodnika „Sieci” z prof. Norbertem Maliszewskim (UKSW), psychologiem społecznym, specjalistą ds. marketingu politycznego, publicystą, komentatorem politycznym. Profesor Maliszewski mówi Karnowskiemu, że nie zaskoczył go przebieg politycznego lata: „Gdy tylko poznaliśmy wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, postawiłem tezę, że opozycja wystartuje w trzech blokach. […] większość ekspertów wyciągała wniosek, że także w wyborach parlamentarnych będziemy mieli do czynienia z dwoma wielkimi blokami. Ale w tych analizach gubiono pewien element: liczba głosów oddanych na Koalicję Europejską była mniejsza niż zsumowane poparcie liczone dla każdej partii oddzielnie. Tamten sojusz budowano, by pokonać Zjednoczoną Prawicę, co się nie udało. Okazało się, że nie mogą skutecznie startować w jednym bloku ugrupowania, które mają inną historię, inną tożsamość, które odwołują się do zupełnie innych grup wyborców”. Czytaj więcej…

 


Kampania na Śląsku coraz ciekawsza

rp.pl, 27 września 2019 r.  Nowe spoty, nowe deklaracje i obietnice. Kampania na Śląsku i uczestniczący w niej politycy przedstawiają nowe argumenty, a Borys Budka, lider KO w okręgu katowickim, po raz kolejny wezwał premiera Mateusza Morawieckiego do debaty o sprawach regionu. W tych wyborach Śląsk zyskał nowe znaczenie jako centrum politycznego sporu. W piątek swój spot wyborczy przedstawił dr hab. Marek Migalski, kandydat KO do Senatu. W swoim klipie opowiada o swojej biografii. „Jestem doktorem habilitowanym, od 20 lat wykładam na Uniwersytecie Ślaskim. Przez 5 lat byłem europosłem, byłem pierwszym dyrektorem euroregionu Silesia” – mówi w klipie, który określa jako „low-costowy”. Migalski rywalizuje o fotel senatora w ważnym dla opozycji okręgu w okręgu nr 72 (Racibórz, Wodzisław Śląski, Jastrzębie-Zdrój i Żory). To jeden z okręgów, w którym potencjalne zwycięstwo kandydata popieranego przez całą KO przybliżyłoby bardzo opozycję do osiągnięcia strategicznego celu, jakim jest przejęcie kontroli nad Senatem. Czytaj więcej…

 


Donald Tusk: nieobecny, ale przyczajony

rp.pl, 29 września 2019 r.  Wynik wyborów będzie miał zasadniczy wpływ na to, czy Donald Tusk powróci do polskiej polityki. W Koalicji Obywatelskiej, która walczy o jak najlepszy wynik nie tylko z PiS, ale też ze skonsolidowaną Lewicą na jednej flance i z PSL na drugiej, trudno znaleźć kogoś, kto teraz ochoczo przyznałby, że myśli codziennie, co zrobi Donald Tusk. Politycy KO są w większości zajęci teraz swoimi problemami i indywidualną walką o miejsce w parlamencie. Atmosfera przypomina oblężoną twierdzę. „Walczymy z przeważającymi siłami. Wyborcy są pod ogromnym wpływem TVP i bywa, że mówią do nas na ulicach to, co im Kurski włożył do głów” – mówi nasz rozmówca, kandydat opozycji z okręgu, w którym toczy się najostrzejsza rywalizacja.  Czytaj więcej…