Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych oraz zjawiska “fake news” w polityce. Zapraszamy do lektury.

Facebook i Twitter ostrzegają, że Rosja znów rozsiewa dezinformację w USA

wyborcza.pl, 2 września 2020 r. Po ostrzeżeniu od FBI Facebook i Twitter usunęły strony i konta prowadzone przez słynną rosyjską fabrykę trolli. To dowód, że Rosja znów próbuje ingerować w amerykańską kampanię wyborczą. Udaremnioną niewielką kampanię dezinformacyjną prowadziła słynna rosyjska Agencja Badań Internetowych, która w 2016 r. zalała amerykański internet falą fake newsów siejąc zamęt i wspierając Donalda Trumpa. Czytaj więcej…


Podwyżki dla polityków. W PiS narasta bunt

wp.pl, 2 września 2020 r. Wraca sprawa wynagrodzeń polityków. Projekt podwyżek dla najważniejszych osób w państwie został w sierpniu odrzucony przez Senat, jednak wielu członków PiS jest ponoć niezadowolonych ze swoich pensji. Kwestię powrotu do tematu ma negocjować z opozycją szef klubu partii Ryszard Terlecki.

Projekt ustawy wprowadzającej wyższe pensje dla m.in. posłów, senatorów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie wywołał w Polsce duże poruszenie. 14 sierpnia za przyjęciem nowelizacji opowiedział się Sejm, jednak po zaledwie kilku dniach Senat odrzucił projekt. Czytaj więcej…


Trump dziękuje policji i podsyca lęki. Groźna gra o reelekcję

polityka.pl, 2 września 2020 r. Wizyta Trumpa w Kenoshy potwierdza, że swoją kampanię oparł na podsycaniu lęku przed anarchią, której rasowe rozruchy mają być dowodem. Czy taktyka ta przyniesie sukces? Donald Trump przyjechał we wtorek do Kenoshy w stanie Wisconsin, ale nie po to, by złożyć wyrazy współczucia rodzinie czarnoskórego Jacoba Blake′a, postrzelonego dziesięć dni temu w plecy przez białego policjanta tak, że do końca życia pozostanie na wózku inwalidzkim.

Nie przybył tam też po to, by uspokoić nastroje w ogarniętym zamieszkami mieście. Wizyta była częścią jego kampanii o reelekcję – oskarża demokratów o zachęcanie do rozruchów, które w rzeczywistości sam podsyca. Licząc, że w obawie przed chaosem i przemocą biali Amerykanie poprą go jako lidera „prawa i porządku”. Czytaj więcej…