W ciągu ostatnich kilku miesięcy Twitter zaczął umieszczać popularne tweety oraz to, co sam uważa za istotne, na kanałach osób, które nie subskrybują kont publikujących te treści. Ta praktyka różni się od promowanych treści opłacanych przez reklamodawców, ponieważ Twitter umieszcza te posty na kanałach użytkowników bez ich zgody i bez pobierania opłat.

Twitter powiedział, że celem tej praktyki jest zwrócenie uwagi użytkowników na nowe konta i treści, którymi mogą być zainteresowani. W niektórych sytuacjach praktyka jest nieszkodliwa, a być może nawet korzystna. Na przykład, jeśli ktoś ogląda Super Bowl, ale nie śledzi konta Toma Brady’ego, może być dla niego cennym zobaczenie jego tweeta po meczu.

Wydaje się jednak, że działanie polegające na algorytmie wstawiania tweetów o orientacji politycznej na kanały użytkowników ma niezamierzone konsekwencje. Niektóre tweety zawierają skrajną retorykę polityczną i / lub zaawansowane teorie spiskowe. Są one regularnie publikowane przez media lub internautów, którzy mają skrajne poglądy, narażając użytkowników na platformie na kontakt z radykalnymi treściami, które normalnie by im się nie pojawiły. W efekcie taka praktyka oznacza, że Twitter może być dla swoich użytkowników źródłem podżegania retoryki politycznej, dezinformacji, teorii spiskowych i kłamstwa.

Zastosowanie algorytmu Twittera wpływa na różnych użytkowników w różny sposób. Wydaje się, że nie jest to ukierunkowane na konkretną ideologię, ale jest nastawione na to, z czym użytkownicy mogą się utożsamiać.

Funkcja ta pojawiła się także wśród osób z pogranicza amerykańskiej polityki – osobowości, które regularnie publikują na Twitterze swoje osobiste ataki, podżegając retorykę polityczną teoriami spiskowymi. Tacy użytkownicy to np.: James Woods, aktor promujący poglądy konspiracyjne, Jeanine Pirro, gospodarz Fox News, która niedawno została zawieszona za komentarze islamofobiczne czy Bill Mitchell, osobowość Twittera, która rozpowszechnia teorie spiskowe.

Niektóre tweety mają również na celu zachwianie pozycji Roberta Muellera, który bada rosyjską ingerencję w wybory i amerykański system sprawiedliwości. Podczas gdy niektóre z tych tweetów są kwestią opinii, zaskakujące jest to, że platforma wzmacnia partyjne tweety, które mogą podważyć poważne federalne śledztwo w sprawie ingerencji w wybory.

Twitter wzmocnił także stronniczą i podżegającą retorykę imigracyjną.

Autor Stephen King, który regularnie publikuje na swoim profilu tweety o treściach przeciwko Trumpowi, napisał w grudniu: „P… twój mur” i „P… twój projekt próżności”.

Również inne tweety na temat imigracji pokazują, że Twitter wzmacnia wiadomości zawierające mylące informacje.

Nie jest jasne, jak powszechne są negatywne skutki działania algorytmu Twittera, ale praktyka wstawiania tweetów na linii czasu użytkowników, którzy nie śledzą kont, przez które zostały one opublikowane nie pozostała niezauważona. Niektóre osoby wyraziły swoje frustracje na platformie.

„Drogi Twitterze, (…) przestań umieszczać na moim kanale tweety z kont, których nie śledzę. Gdybym chciał zobaczyć te tweety, obserwowałbym te konta” – napisał Jonah Goldberg, konserwatywny autor i redaktor National Review.

„Drodzy @jack i @Twitter, przestańcie dodawać na moim kanale tweety od ludzi, których nie obserwuję, tylko dlatego, że ludzie, których obserwuję, również obserwują konto MAGA. Nie potrzebuję tego” – napisał na Twitterze kanadyjski dziennikarz, Michael Hainsworth.

Istnieje pewna ironia dotycząca wzmocnienia tych prawicowych głosów. Trump i inni wybitni republikanie od dawna oskarżają Twittera o „ukryte banowanie” użytkowników o konserwatywnych poglądach. Jest to oskarżenie, któremu platforma zdecydowanie zaprzeczyła. W rzeczywistości, nie tylko Twitter nie banuje tych prawicowych osobowości ze względu na ich polityczne poglądy, ale sprawia, że jego algorytm faktycznie wzmacnia niektóre tweety kierując je do odbiorców, którzy nawet nie śledzą tego rodzaju kont.

Źródło: edition.cnn.com