3 listopada obywatele Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej wybiorą elektorów, którzy 14 grudnia przesądzą o wyniku tegorocznych wyborów prezydenckich. Pierwsza debata odbędzie się 29 września o godzinie 9 wieczorem czasu wschodniego (ET). Tuż przed spotkaniem obecnego prezydenta Donald Trump i jego kontrkandydata – Joego Bidena – publikujemy analizę statystyczną wizerunku rywalizujących polityków w sieci. Dane pochodzą z oficjalnych kanałów social media kandydatów oraz podsumowania wyników wyszukiwania Google w USA.

Analiza

Według powyższych danych, Donald Trump posiada znaczną przewagę pod względem aktywności swoich kanałów social media, a także potencjalnego dotarcia, związanego z liczbą osób obserwujących jego profile. Dodatkowo liczba wpisów publikowanych przez obecnego prezydenta USA wyraźnie wzrosła w ostatnim czasie, Joe Biden natomiast utrzymuje swoją aktywność na mniej więcej takim samym poziomie.

Liczba fanów na profilach Donalda Trumpa wzrastała przede wszystkim w związku z różnego rodzaju kontrowersjami wokół działań i wypowiedzi prezydenta. W tym roku głównymi tematami budzącymi emocje społeczeństwa Stanów Zjednoczonych były: pandemia koronawirusa oraz zamieszki na tle rasowym. W przypadku Joego Bidena natomiast wyraźny wzrost zwolenników zapewniło mu mianowanie Kamali Harris kandydatką na urząd wiceprezydenta.

Donald Trump znany jest z kontrowersyjnych i bezpardonowych przekazów. W tym roku zauważyć można było jednak działania głównych portali social media, zmierzające do opanowania temperamentu 45. prezydenta USA. Zamieszanie wywołała również zapowiedź blokady TikToka – głównym powodem jest zarzut o zagrożenie, jakie chińska platforma stwarza dla bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych.

Śmierć George’a Floyda, późniejsze zamieszki oraz reakcje władz USA na zaognioną sytuację wewnętrzną stanowiły główny temat w debacie publicznej przez długi okres. Jednocześnie w dalszym ciągu widoczne były treści związane z pokłosiem pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Jak się okazuje, znacznie mniejszy profil TT należący do Joego Bidena, dominował pod względem interakcji generowanych przez jego wpisy w obrębie tego kanału. Na Facebooku natomiast widoczna jest niepodzielna dominacja Donalda Trumpa.

Kandydat Republikanów przykuwał największe zainteresowanie także w wyszukiwarce Google. Joe Biden dorównywał mu tylko okazjonalnie – 11 i 21 sierpnia. Pierwsza z wymienionych dat związana jest z mianowaniem Kamali Harris kandydatką na urząd wiceprezydenta USA, druga natomiast z konwencją Demokratów, na której Biden przyjął partyjną nominację na kandydata w wyborach prezydenckich.

Podsumowanie danych

Zarówno pod względem liczby osób obserwujących profile, jak i wyników wyszukiwania Google, Donald Trump dominuje w sieci nad swoim kontrkandydatem. Posiada on znacznie lepiej rozwinięte kanały social media, jest aktywniejszy pod względem liczby publikowanych postów oraz zyskuje wyraźnie większy odzew.

Jednocześnie warto pamiętać, że natężenie samego ruchu medialnego nie przesądza o wyniku wyborów – obecny prezydent USA znany jest z kontrowersji, a bieżący rok dodatkowo obfituje w wydarzenia stanowiące trudny test dla władzy. Tegoroczne wybory mogą się okazać więc nie tylko wyścigiem politycznym, ale także starciem dwóch koncepcji dotyczących reakcji państwa na pandemię koronawirusa, kryzys gospodarczy, wewnętrzne niepokoje na tle rasowym, a także problemy systemowe.

 

M.R.